Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nowy duch w Kolejorzu. Błysk Jevticia. Duże możliwości Gutierreza

włącz .

W Wągrowcu Lech pokonał w meczu sparingowym z Olimpię Grudziądz 2:1. To był debiut Nenada Bjelicy na ławce Kolejorza. Chorwat wie już, że nie z wszystkich swych podopiecznych będzie miał pociechę, kilku go zawiodło. Nie było wśród nich Jevticia, który po przerwie rozruszał atak Lecha, strzelił piękną bramkę. Spośród zawodników z drużyny rezerw szansy dobrego pokazania się nowemu trenerowi nie zmarnował Kolumbijczyk Victor Gutierrez.

Lech zagrał bez piłkarzy powołanych do reprezentacji. W polskiej drużynie narodowej nie ma ani jednego Lechity, co pokazuje, jak „mocny” jest obecny zespół Kolejorza. Powołania otrzymali za to Arajuuri, który za chwilę w Lechu grać nie będzie oraz Kadar, też marzący o zmianie ligi. Nowy trener nie mógł korzystać z usług reprezentantów młodzieżowych, a ich nieobecność, podobnie jak urazy Bille i Majewskiego, była okazją do przetestowania zawodników z drużyny rezerw i „odkurzenia” Dariusza Dudki. Mecz zaczęli też podstawowi gracze Lecha – Gajos, Trałka, Makuszewski, Robak.

W pierwszych minutach mecz był wyrównany. Eksperymentalne zestawienie Lecha spowodowało, że Olimpia czuła się pewniej, była bardziej zgrana. Na domiar złego poznańskiej drużynie przytrafiały się błędy. Fatalna pomyłka doświadczonego Wilusza kosztowała Lecha stratę bramki. Podając do Putnocky’ego zachował się jak junior. Zawodnik ten był stremowany, w innych sytuacjach nerwowo wybijał piłkę poza boisko. Równie słabo grał inny rezerwowy defensor – Nielsen. Dużo pewniej spisywał się 20-letni Victor Gutierrez przywieziony do Polski przez Manuela Arboledę, trenujący z zespołem rezerw Lecha.

Z biegiem czasu Lech spisywał się coraz lepiej. Pojawiły się pierwsze okazje bramkowe, niestety zmarnowane. W kluczowych momentach doświadczeni piłkarze źle podawali, łapali poślizg albo oddawali nieudane strzały, na co miejscowa publiczność reagowała gwizdami słusznie uznając, że drużynie takiej jak Lech niektóre zagrania po prostu nie uchodzą. Nie wszystko było złe. Mógł się podobać młody Gutierrez, klasyczny rozgrywający lubujący się w posiadaniu piłki, dobrze podający. Aktywny był Jóźwiak, na drugim skrzydle starał się mu dorównać Wasielewski. Kompletnie zawodzili Makuszewski i Robak.

Po przerwie zeszli z boiska Trałka, Gutierrez, Jóźwiak. Weszli na nie Tetteh, Jevtić, Pawłowski. Olimpia natomiast wymieniła niemal całą drużynę. Mogło się zacząć szybkim wyrównaniem wyniku, gdy Jevtić idealnie obsłużył Makuszewski, ale ten z kilku metrów przeniósł piłkę kilka metrów nad bramkę. Niebawem jednak remis stał się faktem, za sprawą Jevticia. Egzekwując rzut wolny magicznym uderzeniem przerzucił piłkę nad murem i zaskoczył spodziewającego się dośrodkowania bramkarza. Wydaje się, że zmiana trenera posłuży temu piłkarzowi. Urban preferował pomocników innego typu, często wysyłał Jevticia na skrzydło. W Wągrowcu wyraźnie ożywiony Szwajcar raz po raz napędzał atak swej drużyny.

Lech starał się iść za ciosem. Powinien szybko wyjść na prowadzenie, niestety za strzelanie brał się Makuszewski i za każdym razem pudłował. Denerwujące były też jego dośrodkowania w miejsca, gdzie nie było partnerów. Przed świetną okazją stanął Wasielewski, po jego mocnym uderzeniu sytuację ratowali obrońcy. Nie dość, że Lech nie strzelał, to niewiele brakowało, by na prowadzenie wyszedł pierwszoligowiec, za sprawą kolejnego prezentu od Wilusza. Angielski w jednej akcji dwukrotnie koncertowo spudłował, doprowadzając widownię do śmiechu.

Kilka minut przed końcem Lech znów mógł stracić gola. Sytuację ratował młody bramkarz Mleczko. Po chwili Kolejorz wyprowadził zabójczą kontrę. Piłkę rozegrał Jevtić, obsłużył Makuszewskiego, który tym razem nie strzelał, lecz podał do niedawno wprowadzonego Tomczyka, zaś młody napastnik uderzył z woleja nie do obrony. Mógł powtórzyć swój wyczyn minutę później, miał jednak pecha – trafił tylko w słupek. Lech panował na boisku. Groźnie z rzutu wolnego znów uderzał Jevtić, a bramkarz z wielkim trudem wybił piłkę frunącą pod poprzeczkę.

Skład Lecha: Putnocky (Mleczko), Wasielewski, Dudka, Nielsen (Magdziak), Dudka, Wilusz, Trałka (Tetteh), Gutierrez (Jevtić), Gajos (Spychała), Jóźwiak (Pawłowski), Robak (Tomczyk).