Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nenad Bjelica: w tym składzie stać nas na miejsce w trójce

włącz .

Żaden piłkarz nie dołączy do Lecha w tym okienku transferowym. Tamas Kadar nie odejdzie, bo klub nie miałby czasu pozyskać kogoś w jego miejsce. Nowy chorwacki trener nie nalega na wzmocnienia. Twierdzi, że drużyna jest wystarczająco mocna, by znaleźć się na podium. – Przy ciężkiej pracy, pełnej koncentracji i dyscyplinie, a tego będę wymagał, potrafimy osiągać rzeczy wielkie – deklaruje Nenad Bjelica.

Wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski tłumaczył, dlaczego klub rozstał się z Janem Urbanem: – Był optymalnym trenerem, by wydobyć Lecha z dna tabeli. Udało mu się, dlatego dostał szansę prowadzenia drużyny w nowym sezonie. Nasze zasoby cierpliwości szybko się jednak wyczerpały, bo 2 zwycięstwa w 7 meczach to zdecydowanie za mało. Niezależnie od naszego składu nie możemy akceptować wysokiej porażki w Kielcach, czy straty punktów Niecieczy. Lech ma obowiązek wygrywać takie mecze – twierdzi wiceprezes.

Nowego trenera przedstawił jako osobę, która pracując w trzech klubach osiągnęła sukcesy historyczne. Cechuje się charyzmą i mentalnością zwyciężania, jest zwolennikiem ciężkiej pracy i dyscypliny. – Wie, jakie są nasze cele, jak działa klub. Walczymy o udział w rozgrywkach międzynarodowych, a akademia to nasze DNA, nienaruszalny fundament tego klubu – podkreślił. Umowa z trenerem Bjelicą obowiązuje 2 lata z opcją przedłużenia o rok. Szukając następcy Urbana klub nastawił się na szkoleniowca zagranicznego, ale posługującego się językiem pozwalającym szybko porozumieć się z piłkarzami, dziennikarzami, kibicami.

Chorwat był zdziwiony widząc wielką liczbę dziennikarzy na konferencji prasowej. Nie spotkał się z tym w krajach, w których grał i pracował jako trener. – To przekonuje, jak trzeba tu podchodzić do pracy. Piłkarze niezależnie od wyniku powinni opuszczać boisko z podniesionymi głowami, bo dali z siebie wszystko. Jako piłkarz przekonałem się, że wygrać można z każdym, dlatego do każdego meczu trzeba podchodzić z pełnym zaangażowaniem - podkreślił. Gdy przychodził do włoskiej Spezii Calcio kibice nie czuli związku z klubem, odwrócili się od niego, ale to szybko się zmieniło, po żadnym z 66 meczów jego podopieczni nie schodzili z boiska bez owacji.

Piotr Rutkowski, odnosząc się do odwiecznego problemu Lecha, czyli zmiany trenerów w trakcie rozgrywek stwierdził, że każdy przypadek był inny. Zapowiadało się, że Maciej Skorża spędzi w Poznaniu 4-5 lat, ale to się szybko skończyło. Wiceprezes nie widzi potrzeby wzmocnienia składu, obecny jest wystarczający, a dobry napastnik to przedmiot pożądania wielu klubów. Lech otrzymuje propozycje wypożyczenia któregoś ze swych atakujących, ale odmawia. Zadaniem Bjelicy będzie wydobycie potencjału z tych graczy, jakimi dysponuje. Pytany, czy nie tylko trenerzy są przyczyną licznych ostatnio wpadek i kryzysów, ale i sposób zarządzania klubem, nie miał sobie niczego do zarzucenia. Ponieważ nie zmieni się filozofia prowadzenia Lecha, reakcją na brak dobrych wyników będą zmiany trenerów.