Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kto się strzelecko przełamie – Lech czy Piast?

włącz .

W niedzielę przy Bułgarskiej zmierzą się drużyny, na wyniki których wpływ na nieumiejętność zdobywania bramek. O ile jednak rywal Lecha stracił Vacka, czyli głównego kreatora gry i Nespora, czyli czołowego strzelca, to ofensywną bezradność Lecha trudno racjonalnie wytłumaczyć. Obie drużyny będą chciały się przełamać. Akcje Lecha stoją w tym sezonie tak nisko, że w meczu z żadnym przeciwnikiem nie jest zdecydowanym faworytem.

Gra ofensywna Lecha poprawiła się, od kiedy urazy wyleczyli Szymon Pawłowski i Darko Jevtić. Temu drugiemu trener Jan Urban rzadko daje szansę gry preferując takich zawodników, jak Trałka i Tetteh. Kiedy już Szwajcar znajdzie się na boisku, Lech zaczyna tworzyć sytuacje bramkowe. – Gdy byliśmy mistrzem Polski nikt się nie skarżył na grę z dwoma defensywnymi pomocnikami. Obaj potrafią grać do przodu – mówi Szymon Pawłowski, czołowa postać ofensywy Lecha. – Zaangażowanie w grę defensywną daje dobre rezultaty, tylko mecz w Kielcach pod tym względem się nie udał. Musimy też atakować, ale konieczne jest zachowanie równowagi, a przede wszystkim większa skuteczność – tłumaczy Jan Urban.

Kontuzję nadgarstka wyleczył już Jasmin Burić, który w niedzielę usiądzie na ławce rezerwowych. Wciąż z bólem przywodzicieli zmaga się Nicki Bille. Czekają go medyczne konsultacje za granicą. Kontuzjowany jest też Kamil Jóźwiak. Nie wiadomo, czy do gry będzie się nadawał Tamas Kadar. – Czytałem, że wyjeżdża, dlatego z nami nie trenuje. Rzeczywiście nie brał udziału w zajęciach, ale nie ze względu wyjazd, ale na uraz stawu skokowego. W sobotę okaże się, czy będzie zdolny do gry – mówi trener Urban. Niewiele wskazuje, by Węgier miał szybko zmienić klub, choć wszystko może się zmienić nawet w ostatniej chwili. Trener Lecha zapewnia, że klub ma wytypowanych ewentualnych następców Kadara.

Na przebieg meczu z Piastem wpływ może mieć fakt, że rywal Lecha w środę rozegrał mecz i dogrywkę w Pucharze Polski. – Gdy drużyna regularnie gra co trzy dni, piłkarze mają prawo czuć zmęczenie. Piastowi zdarzyło się to tylko raz, do tego trener może rotować składem, więc nie liczymy na to, że nasz przeciwnik przystąpi do meczu bez formy – zapewnia Jan Urban. – Z Szymkiem Pawłowskim w składzie nie przegrywamy, więc liczę na kontynuację ofensywnej gry, jaką pokazaliśmy w meczu z Cracovią – dodaje.