Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Do stabilizacji w Lechu daleko. Mecz w Niecieczy już w piątek

włącz .

Mimo dwóch kolejnych zwycięstw Lecha atmosfera w klubie daleka jest od radosnej. Piłkarze zdają sobie sprawę, że dopiero po wywindowaniu drużyny dolinowej czołówki będzie można powiedzieć, że sytuacja wraca do normy. O wywalczenie w Niecieczy trzech punktów nie będzie łatwo. Prawdopodobnie uda się przeprowadzić jakiś transfer, ale na wzmocnienie drużyny i inne radykalne działania klubu nie ma co liczyć. Nie pod tym kierownictwem. Z Janem Urbanem nikt z prezesów o jego sytuacji nie rozmawiał.

Sytuacja w drużynie Lecha jest niezwykła: żaden piłkarz nie jest kontuzjowany w sposób wykluczający go z gry. Dwóch zawodników skarży się na drobne urazy, a od tego, jak się będą czuli zależy skład drużyny jadącej do Niecieczy. Trener Urban nie zdradził, o których graczy chodzi. Dawid Kownacki jest już w pełni sił, ale długa przerwa w grze z pewnością ma wpływ na jego formę. Wątpliwe, by pokazał się w wyjściowym składzie w meczu z Bruk-Bet Termaliką. Trener nie zamierza rezygnować z wystawiania obu defensywnych pomocników. Twierdzi, że Trałce i Tettehowi przypisano łatkę zawodników mało kreatywnych, gdy obaj są przydatni także w ofensywie.

– Odnieśliśmy tylko dwa zwycięstwa, daleko nam do stabilizacji, więc jeszcze dużo mentalnej pracy przed nami. Takich wygranych potrzeba nam jeszcze kilku, by spokojnie móc pracować w tygodniu – mówi Jan Urban. Był pozytywnie zaskoczony postawą kibiców podczas ostatniego meczu. Nastawił piłkarzy na ostrą ich reakcję, bo – jak twierdzi – kibice mają prawo do złości, tymczasem drużyna została powitana dobrze, przez cały mecz trwał doping, choć od czasu  do czasu słychać było także okrzyki krytyczne.

Trener spotykał się z wiceprezesem klubu, rozmawiał z nim o drużynie, o poszczególnych piłkarzach, ale nie o swojej sytuacji w klubie. Nie można więc powiedzieć, że otrzymał od władz Lecha poparcie, ani że jego dni przy Bułgarskiej są policzone. Prawdopodobnie przed końcem sierpnia, czyli w najbliższym tygodniu nastąpią w klubie ruchy transferowe. Trener szczegółów nie zdradził, przypomniał tylko, że wciąż trzeba się liczyć z odejściem Tamasa Kadara, w miejsce którego powinien przyjść nowy defensor, drużyna pozostanie bez lewego obrońcy. Robert Gumny to raczej zmiennik Kędziory niż Kadara. Duńczycy z Broendby, którzy pozyskali Arajuuriego od nowej rundy, oferowali niewielkie pieniądze za transfer Fina jeszcze latem, ale Lech propozycję odrzucił a nowej nie było.

Bruk-Bet Termalika przegrała ostatnio w Szczecinie 0:5, jednak trudno czerpać z tego optymizm. Mecz dobrze się ułożył dla Pogoni, łatwo uzyskała wysokie prowadzenie. Najbliższy przeciwnik Lecha dużo lepiej spisuje się na własnym terenie. Wygrywa, strzela co najmniej dwie bramki. Nie prowadzi gry, ale zaskakuje rywali szybkimi atakami. To wszystko trzeba będzie uwzględnić przygotowując taktykę na najbliższy mecz. Zagra ten napastnik, który znajdzie się w lepszej dyspozycji. Obaj zdobyli ostatnio po dwa gole.