Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Miesiąc bez Szymka

włącz .

Obawy się potwierdziły. Szymon Pawłowski, który z powodu urazu mięśniowego musiał zejść z boiska podczas meczu o Superpuchar Polski, nie będzie mógł grać w piłkę i trenować przez cztery tygodnie. Najwcześniej wróci gry w połowie sierpnia. Trochę czasu potrwa, zanim odzyska formę, a w meczach sparingowych i podczas czwartkowego występu w Warszawie prezentował się obiecująco. Pierwszy bramka była jego zasługą. Rzut wolny, zamieniony na gola przez Macieja Makuszewskiego, został podyktowany za faul na szarżującym Pawłowskim.

Kiedy skrzydłowy Lecha upadł na boisko trzymając się za tylną część uda, można było zacząć się bać. Urazy mięśniowe, do których dochodzi bez kontaktu z przeciwnikiem, zwykle wymagają długiego leczenia. Badanie, które zostało przeprowadzone po powrocie drużyny do Poznania wykazało naderwanie mięśnia dwugłowego. W Warszawie kontuzji mięśniowej nabawił się też drugi skrzydłowy, Makuszewski. W tym przypadku leczenie potrwa tylko tydzień. Trudno jednak liczyć, by piłkarz mógł zagrać w piątek we Wrocławiu. Jego i Szymona nieszczęście stało się szansą na grę dla Jóźwiaka i Formelli.