Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nową drużynę zbuduje Jan Urban

włącz .

Władze Lecha oficjalnie poinformowały o przedłużeniu kontraktu z trenerem Janem Urbanem. Niedawno dowiedzieliśmy się, że decyzja w tej sprawie zapadła dużo wcześniej, zanim jeszcze Lech zaczął przegrywać mecz za meczem, w rezultacie czego sezon został zmarnowany, kibice przeżyli niemały zawód, a klub poniósł liczone w milionach straty finansowe. Jak z tego wynika, rezultaty uzyskiwane przez drużynę nie mają dla zarządu klubu głównego znaczenia.

Jan Urban objął posadę w krytycznym momencie, gdy drużyna, która dopiero co zdobyła mistrzostwo kraju, spadła na dno tabeli, nie dogadywała się z Maciejem Skorżą. Nie wiemy, ile prawdy jest w informacjach o tym, że to piłkarze zwolnili tego trenera. Faktem jest, że jego następca szybko znalazł z drużyną wspólny język, wyprowadził ją z dramatycznego kryzysu, rozpoczął serię ligowych zwycięstw.

Pozwalało to na optymizm przed rozgrywkami wiosennymi. Nadzieje nie zostały jednak spełnione. Drużyna znów grała tak, jakby chciała komuś zrobić na złość. Większość piłkarzy zgubiła formę, wszyscy mieli problemy z motywacją, utrata bramki oznaczała przegranie meczu. Zawodnikom brakowało szybkości, zgrania. Frustracja narastała także wśród kibiców. W tej sytuacji wydawało się, że zmiana trenera jest pewna, trwały spekulacje w sprawie nowego szkoleniowca i przewidywanych radykalnych zmian organizacyjnych w klubie, bo przecież kryzysowa sytuacja tego wymagała, nie można było jej po prostu przeczekać. W tym czasie, jak się potem okazało, było już jasne, że w klubie wszystko zostaje po staremu.

Lech nie musi już walczyć na kilku frontach, nie potrzebuje licznej ekipy. Do klubu przyjdzie jednak kilku nowych zawodników, a Jan Urban zbuduje z nich dobrą drużynę. Jeśli nie uda się w najbliższym sezonie, to spróbuje w kolejnym. Trudno się łudzić, że Lech znów powalczy o mistrzostwo. To już nie te czasy. Co zrobiły władze Legii, gdy straciła ona tytuł, słabo spisywała się w europejskich pucharach? Nie schowały głowy w piasek, nie ogłosiły, że trener musi otrzymać szansę dłuższej pracy. Teraz mają podwójną satysfakcję. Tytuł odzyskany, główny konkurent nie jest już konkurentem.