Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Gergo Lovrencsics żegna się z Lechem

włącz .

Jak było do przewidzenia, węgierski skrzydłowy, któremu po sezonie kończy się kontrakt z Lechem, nie przedłuży go. Nieoficjalnie wiadomo, że otrzymana od klubu propozycja finansowa nie usatysfakcjonowała go. Prawdopodobnie wróci na Węgry. W Mistrzostwach Europy, które rozpoczną się w czerwcu we Francji, wystąpi jednak w swej reprezentacji – o ile się do niej zakwalifikuje – jako zawodnik Lecha Poznań.

Chcąc zagrać na Euro 2016, piłkarz nie może sobie pozwolić na odpuszczenie sezonu. Powinien grać jak najwięcej i jak najlepiej, by zrobić dobre wrażenie na selekcjonerze węgierskiej kadry. W wypowiedzi dla oficjalnego serwisu klubowego Gergo deklaruje, że da z siebie tyle, ile może, a szczególnie mu zależy na wywalczeniu z drużyną Pucharu Polski. W Poznaniu pojawił się akurat przed poprzednimi Mistrzostwami Europy. Najpierw był wypożyczony z węgierskiego Lombard Papa na rok, potem podpisał trzyletni kontrakt. Najlepiej spisywał się w okresie, gdy zależało mu na pozostaniu w Poznaniu. Potem zależało mu na przejściu do lepszej ligi, ale satysfakcjonujących ofert nie było.

Ostatni sezon nie był dla Węgra udany. Nie strzelał bramek, często leczył kontuzje. Przez cztery lata zdobył dla Kolejorza 20 bramek, co daje kiepską jak na ofensywnego gracza średnią pięciu goli na sezon. Kiedy ostatnio się leczył, Lech nie miał ani jednego zdolnego do gry skrzydłowego. Trzeba było posyłać na bok boiska Jevticia i Gajosa. To pokazuje, jakie braki w składzie ma obecna drużyna. Bez względu na to, czy uda się wywalczyć prawo gry w europejskich pucharach trzeba zespół nie tyle przebudować, co właściwie zbudować na nowo, tym razem umiejętnie. Gergo nie jest jedynym graczem Lecha, który zmieni klub po sezonie.