Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Znów trauma w Warszawie? Lech wraca do formy

włącz .

Ostatnio Lech z Legią przegrał, bo był w dołku, wielu piłkarzy zmagało się z grypą lub kontuzjami. Sytuacja zmieniła się i są szanse na zwycięstwo na Łazienkowskiej. Warto tego dokonać choćby dlatego, że strata przez Legię punktów może wywołać w Warszawie panikę. Ewentualna porażka definitywnie wykluczy obronę przez Lecha mistrzostwa (o ile ktokolwiek jeszcze w to wierzy), ale nie pozbawi go dużych szans na zajęcie miejsca na ligowym podium.

Wilusz i Lovrencsics z pewnością w Warszawie nie zagrają, także Robak długo jeszcze nie będzie mógł się na boisku pokazać. Wyzdrowiał natomiast Szymon Pawłowski i jego występ wcale nie jest wykluczony, choć raczej lekarze klubowi takiego ryzyka jeszcze nie podejmą. Trener Jan Urban zdradził, że piłkarz wrócił do treningów z drużyną, w ich trakcie oberwał nawet w chore miejsce, ale obyło się bez złych konsekwencji. – Jesteśmy silniejsi niż w poprzednim meczu. Wrócili do gry kluczowi zawodnicy. Potrafimy zagrać dużo lepsze spotkanie – zapewnia trener Lecha.

Legia wydaje się pewnie zmierzać po tytuł, ale po podziale punktów ma tylko punkt przewagi nad Piastem, a i Lech wcale nie powiedział ostatniego słowa. – Gdyby z nami przegrali, zrobiłoby się u nich bardzo nerwowo. A my tam jedziemy z założeniem, że trzeba wygrać, bo punktów musimy szukać wszędzie. Także w Warszawie – mówi trener. Najbliższe mecze, z liderem i wiceliderem, pokażą możliwości Lecha. Jednak nawet złe wyniki o niczym nie przesądzą, bo i tak wszystko zależy od tego, ile punktów będą zdobywać rywale. Najlepiej by było, gdyby zespoły walczące o podium swoje mecze jak najczęściej remisowały.

Nie ulega wątpliwości, że Legia zacznie mecz tak samo, jak w Poznaniem – wysokim pressingiem, agresywnie, z próbami szybkiego odebrania piłki i jednym podaniem otwierania sobie drogi do bramki. Nie będzie długiego rozgrywania. Taka taktyka przynosi jej ostatnio sukcesy, więc z pewnością z niej nie zrezygnują. Oprócz ostatniego, wszystkie mecze tych dwóch drużyn bywają wyrównane, więc zdaniem Jana Urbana tego samego można się spodziewać i teraz. – Chciałbym, byśmy zagrali tak, jak w pierwszej połowie meczu w Łęcznej: ofensywnie, agresywnie w ataku i obronie, z determinacją, przy tym kombinacyjnie – ma nadzieję trener.

Obie drużyny nie mogą korzystać z wszystkich piłkarzy, ale zdaniem trenera Legia potrafi zastąpić kontuzjowanego Jodłowca. Drużyna ta ma mocniejszą i bardziej wyrównaną kadrę, ale oceniając tylko podstawowe jedenastki, to różnica wcale nie jest duża. Lech poradzi sobie z brakiem skrzydłowych – Lovrencsicsa i Pawłowskiego. Kownacki raczej zagra w ataku, trener jest zadowolony z jego występów na tej pozycji.