Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zobaczymy jeszcze Waldka Piątka w bramce Kolejorza?

włącz .

Wiele zależy od nas, kibiców. Im więcej osób przyjdzie na stadion na mecz ze Śląskiem, tym więcej pieniędzy uda się uzbierać na leczenie Waldka, a jeżeli coś zostanie, wsparcie finansowe przyda się innej osobie cierpiącej na zapalenie wątroby typu C. Klub z każdego sprzedanego biletu przeznacza 5 zł na terapię swego byłego bramkarza.

Niezależnie od tego w strefie VIP odbędzie się licytacja koszulek przekazanych przez reprezentantów Polski – Karola Linettego, Artura Boruca, Roberta Lewandowskiego, Kubę Błaszczykowskiego, oczywiście z podpisami tych piłkarzy. Poprowadzi ją prezes Lecha Karol Klimczak, a zebrane pieniądze przekazane zostaną na ten sam cel.

– Jestem wzruszony, uskrzydla mnie to – powiedział Waldek Piątek, który wczoraj pojawił się na stadionie. Zapewnił, że czuje się dobrze, ma kontakt z piłką współpracując z PZPN, trenując młodych zawodników. – Miałem dwu-trzyletni okres załamania, odszedłem wtedy od piłki. Czułem się jak dziecko, któremu zabrano ulubioną zabawkę. Próbowałem wrócić na boisko, ale kończyło się to łzami. Trzeba się było przewartościować. Mam żonę, dzieci, życie opieram na nich.

W Lechu zostało niewiele osób znanych Waldkowi. Przez cały czas choroby utrzymywał kontakt z Krzysztofem Kotorowskim, który wspierał go, starał się pomagać. Dobrze się dogadywali jeszcze w czasach, gdy rywalizowali o miejsce w bramce. Były bramkarz śledził wyniki drużyny, którą ciągle uznawał za swoją. – Teraz mam w życiu tylko jeden cel. Chciałbym tu wrócić i rozegrać choćby jeden mecz – powiedział.

Leczenie interferonem i rybawiryną, powodujące mnóstwo skutków ubocznych, wyniszczające organizm, fatalnie wpływające na psychikę, trzeba było po dziewięciu miesiącach przerwać, bo nie dawało rezultatów. Prawdopodobieństwo wyleczenia wynosiło tylko 30-40 procent. Teraz Waldek zacznie kosztowne leczenie najnowszym specyfikiem, dającym 97-98 procent szans na całkowite wyleczenie, nie dające skutków ubocznych. Jest więc nadzieja, że marzenie piłkarza spełni się. Jest on o trzy lata młodszy od „Kotora”, o którym mówi się, że jest wieczny…