Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

W jakim składzie Lech zagra w Bielsku-Białej?

włącz .

Gdy nie trzeba rotować składem, bo mecze nie odbywają się co trzy dni, trener Lecha w meczu przeciwko Podbeskidziu z pewnością wystawi skład najmocniejszy, na jaki go stać. Punkty są potrzebne, nie ma co eksperymentować, o zwycięstwo nie będzie łatwo. Jedyny ból głowy Jana Urbana to zastąpienie graczy, którzy mieliby pewne miejsce w drużynie, ale z meczu wykluczyli się „zdobyciem” kolejnych żółtych kartek: Karola Linettego i Łukasza Trałki.

Pozycja w bramce Jasmina Buricia jest niepodważalna. Tylko jego niedyspozycja skłoniłaby trenera do sięgnięcia po Krzysztofa Kotorowskiego. Ten utrzymuje się w wysokiej formie i raczej nie zakończy jeszcze latem piłkarskiej kariery. Jest też mało prawdopodobne, by zmieniła się linia obrony. Środkowi defensorzy, czyli Kamiński i Arajuuri rzadko ustępują miejsce innym graczom, choć kiedy obserwujemy ich pomyłki, chętnie byśmy sprawdzili, czy rzeczywiście Maciej Wilusz znajduje się w wysokiej formie. Także boczni obrońcy, Kędziora i Kadar, mają pewne miejsca w składzie.

Występ Tetteha na pozycji defensywnego pomocnika jest pewny. Pauzującego Trałkę prawdopodobnie zastąpi Dudka. Na skrzydłach powinni zagrać Pawłowski i Lovrencsics, choć nie można wykluczyć, że zamiast Węgra, który ma poważne problemy z powrotem do swych najlepszych czasów, pokaże się Sisi. Na pozycji nr 10 raczej zagra Jevtić, choć nie można wykluczyć, że trener Urban postawi na Gajosa. Napastnikiem będzie Bille. Gdyby wszystkie te przewidywania spełniły się, Lech wystąpiłby przeciwko Podbeskidziu w składzie: Burić – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Kadar – Tetteh, Dudka – Lovrencsics (Sisi), Jevtić (Gajos), Pawłowski – Bille (Kownacki).