Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Keita wraca do Stromsgodset a Wilusz do Lecha

włącz .

Za kilka dni piłkarze Lecha zaczną przygotowania do rundy wiosennej. Do ostatecznych rozstrzygnięć w sprawie składu drużyny wciąż jest bardzo daleko. Dziś wiemy tylko tyle, że Kolejorz pożegnał się definitywnie z Hamalainenem, Holmanem i Gostomskim. Z Kielc za to wraca wypożyczony do Korony Maciej Wilusz. Lechowi udało się wypożyczyć niechcianego w Poznaniu Muhameda Keitę.

Urodzony w Gambii Norweg wraca do klubu, z którego został przez Lecha sprowadzony – do Stromsgodset. Póki co został wypożyczony, ale Norwegowie mają prawo pierwokupu tego piłkarza. Jeżeli się na to zdecydują, Lech definitywnie pozbędzie się problemu, jakim okazało się kupienie tego skrzydłowego i obdarzenie go kilkuletnim kontraktem. Dobry piłkarz grający tej pozycji jest mu jednak niezbędny, szczególnie w kontekście słabej postawy Lovrencsicsa. Węgier nie otrzymał propozycji przedłużenia kontraktu.

Być może Lech spróbuje pozyskać zawodnika potrafiącego grać na skrzydle i w ataku. Kto się łudził, że do skutku dojdzie powrót do Poznania Rudniewa, może o tym zapomnieć. Łotysz, do niedawna odsunięty w Hamburgu od pierwszej drużyny, zaczyna przygotowania do rundy wiosennej w jej składzie. Wszystko wskazuje, że to dla niego ostatnia szansa pozostania w Bundeslidze.

Nadal nie wiemy, czy w Lechu wiosną będzie jeszcze grał Marcin Kamiński. O tym, że władze klubu poważnie się liczą z jego odejściem świadczy skrócenie okresu wypożyczenia do Korony Kielce Macieja Wilusza. Ten defensor będzie się do rozgrywek przygotowywał w Lechu. Nie mieścił się w jego składzie, ale w Kielcach odbudował formę, był pewnym punktem drużyny i można być pewnym, że trener Jan Urban będzie miał do dyspozycji solidnego obrońcę.

O ile w pierwszej fazie rundy jesiennej Lech miał dwóch równorzędnych bramkarzy, to potem ugruntowała się pozycja Jasmina Buricia jako zawodnika numer 1. Po odejściu Gostomskiego z pewnością się to nie zmieni, bo klub nie zamierza sprowadzić nowego bramkarza. Postawił na młodego Mateusza Lisa, wypożyczonego jesienią do Miedzi Legnica. 18-latek zagrał tam tylko w sześciu pierwszoligowych spotkaniach. Wydaje się, że póki co zmiennikiem Buricia będzie nie on, ale Krzysztof Kotorowski. Ten doświadczony bramkarz za kilka miesięcy zakończy sportową karierę, ale wciąż utrzymuje się w dobrej formie i z pewnością nie zawiedzie, gdyby dane mu było znów stanąć między słupkami.