Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech Poznań mniej fiński

włącz .

Kasper Hamalainen miał się w niedzielę żegnać z Lechem, wystąpić w jego barwach po raz ostatni. Nabawił się jednak urazu. Sam szanse, że w Gliwicach wybiegnie na boisko ocenia na 50 procent. Niezależnie od tego, czy już się z Lechem pożegnał, czy to dopiero zrobi, od nowego roku jedynym Finem w poznańskiej drużynie pozostanie Paulus Arajuuri, który świetnie się tu czuje, jest pewnym punktem drużyny.

Pytany przez dziennikarzy, czy grę w Lechu poleciłbym innym fińskim piłkarzom Paulus powiedział z przekonaniem, że o polskiej lidze ma bardzo dobre zdanie, zachęciłby do przyjazdu tutaj każdego piłkarza. Poziom jest wysoki, standardy bardzo dobre. Wkrótce do Polski na mecz wybiera się reprezentacja Finlandii. Arajuuri żałuje, że spotkanie to odbędzie się w Krakowie a nie w Poznaniu. Występ w narodowych barwach na stadionie Kolejorza byłby da niego silnym przeżyciem. – Niezależnie od tego, gdzie zagramy, łatwo się nie poddamy – zapewnił obrońca.

Obrona jest teraz mocną formacją Lecha i taką pozostanie nawet w sytuacji, gdyby klub zmienił Marcin Kamiński, a jest to prawdopodobne. Partnerem Arajuuriego na środku obrony byłby wówczas Tamas Kadar albo wracający z wypożyczenia Maciej Wilusz. Węgier lepiej niż na środku obrony, gdzie czuje się – jak twierdzi – pewniej, spisuje się na lewej stronie, gdzie gra na zmianę z Barrym Douglasem. Szkotowi latem kończy się kontrakt, więc klub będzie musiał się zatroszczyć nie tylko o wytęsknionego w Poznaniu skutecznego napastnika ale i o bocznego defensora potrafiącego grać lewą nogą.