Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zmęczony Lech podtrzyma dobrą passę?

włącz .

Na drodze nadrabiającego straty z pierwszej części sezonu Lecha staje Wisła. Klub z Krakowa ma problemy finansowe, a w dodatku po derbowej porażce z Cracovią właściciel klubu wyrzucił trenera. Zdaniem Jana Urbana i Dariusza Dudki, który przeszedł do Lecha właśnie z Wisły nie będzie to miało znaczenia, Kazimierza Moskala zastępuje osoba z jego sztabu szkoleniowego. Największym przeciwnikiem Lecha będzie zmęczenie meczami rozgrywanymi co kilka dni.

Od kiedy pracę w Kolejorzu objął Jan Urban, drużyna w lidze nie przegrywa. W sześciu spotkaniach dwukrotnie zremisowała, czterokrotnie wygrała zdobywając w tym okresie więcej punktów niż jakakolwiek inna drużyna. Ostatnio odniosła trzy kolejne zwycięstwa, w tym dwa na wyjeździe – w Szczecinie i Gdańsku, gdzie we znaki piłkarzom Lecha dała się grząska, potęgująca zmęczenie nawierzchnia. Teraz trzeba podtrzymać zwycięską serię, co jednak łatwe nie będzie, bo choć Wisła nie ma licznego składu, to rozgrywa znacznie mniej spotkań, a pierwsza jedenastka to zawodnicy potrafiący grać na wysokim poziomie, ładnie i skutecznie.

Dariusz Dudka twierdzi, że Lech jest faworytem, choćby dlatego, że gra u siebie. Trener Jan Urban jest bardziej ostrożny. Przypomina o zmęczeniu, jakie ma prawo dopaść jego piłkarzy, i to mimo stosowanej przez niego rotacji. Inna sprawa – o czym trener już nie mówi – to duża dysproporcjach w umiejętnościach między jedynym obecnie napastnikiem – Thomallą, a tym, co w ataku gra z konieczności – Hamalainenem. Trener Lecha informuje, że Niemiec wyleczył uraz i jest do jego dyspozycji. Nie ma więc wątpliwości, że Lechowi w środowym meczu będzie trudno o bramki. I Fin, i Pawłowski grali ostatnio dużo, więc raczej nie wyjdą na boisko w podstawowym składzie – tym bardziej, że już w sobotę Lech zagra równie ważny mecz w Kielcach. Konieczne jest rozsądne gospodarowanie siłami piłkarzy.

Dawid Kownacki z pewnością znajdzie się w składzie Lecha, choć nie ma jeszcze sił na rozegranie całego spotkania. Trener prawdopodobnie wpuści go na boisko po przerwie, gdy na tle zmęczonego rywala więcej będzie mógł pokazać. Z pewnością nie wystąpi Ceesay, który w Gdańsku doznał urazu. Na dolegliwości skarży się też Lovrencsics. Należy się więc liczyć z tym, że przeciwko Wiśle nie zagra wielu piłkarzy z drużyny, która wygrała w Gdańsku. – Zmiany, które zastosuję nikogo nie zaskoczą. Wiele zależy od tego, jak piłkarze będą się czuli. Będziemy próbowali podtrzymać dobrą passę, ale nie jest to łatwe, gdy zmęczenie się kumuluje – podkreśla Jan Urban.