Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech znów chce sprawić sensację ale Fiorentina jest pewna wygranej

włącz .

Możemy mówić o fatum: gdy włoska drużyna przyjeżdża do Poznania, spotyka nietypowe zjawiska atmosferyczne. Mecz Lecha z Udinese toczył się w śnieżycy, z Juventusem w warunkach arktycznych. Natomiast piłkarze Fiorentiny trenowali w ograniczającej widoczność mgle. Ich trener wątpi, by Lechowi znów pomogło szczęście. Od początku meczu Viola ma ruszyć do ataku, pokazać wyższość, strzelać bramki.

Piłkarze Lecha spodziewają się spotkania co najmniej tak trudnego, jak we Florencji. Właśnie od tamtego czasu, gdy okazało się, że można sprawić sensację i odnieść niespodziewane zwycięstwo, wierzą we własne możliwości. W rewanżu zamierzają zagrać równie dobrze w defensywie, ale pokazać też jakość w ataku, by nie trzeba było liczyć na łut szczęścia, ale wywalczyć sobie dogodne okazje bramkowe i znów sprawić sensację.

Maciej Gajos, pomocnik Lecha: Mecz we Florencji był dla nas bardzo trudny, zostawiliśmy tam dużo zdrowia. Byliśmy skazani na porażkę, ale właśnie tam się przełamaliśmy. Fiorentina musi teraz wygrać, by zachować szanse na awans, więc będzie trudno, ale mamy swój plan i liczymy na pomoc licznej publiczności.

Jan Urban, trener Lecha: Pierwszy mecz dał nam dużo otuchy. Wynik był dużą niespodzianką. Rewanż gramy u siebie, ale jeżeli i tu wygramy, to też sprawimy niemniejszą niespodziankę. To nie my jesteśmy faworytem. Z drużynami włoskimi gra się trudno, zawsze są bardzo dobrze zorganizowane taktycznie. Nasi piłkarze, spotykając się z takim zespołem, mają okazję zebrać kolejne doświadczenia. Pierwszy mecz wygraliśmy dzięki dobrej defensywie. Ciągle nad nią pracujemy, ale mam nadzieję, że na własnym boisku uda się nam stworzyć także dobre sytuacje bramkowe.

Jakub Błaszczykowski, pomocnik Fiorentiny: Nasze podejście do pierwszego meczu było poważne, bo zawsze takie jest, ale Lech zagrał bardzo dobrze defensywnie. Znaliśmy problemy tej drużyny, jednak znam jej możliwości i ostrzegałem, że to dobry, klasowy zespół, potrafi grać na wysokim poziomie i jedyne, czego mu teraz brakuje, to wyniki. Znów spodziewam się trudnego meczu, ale jesteśmy mocno zmotywowani. Mecze z polskimi drużynami mają dla mnie szczególne znaczenie. To fajne uczucie przyjechać do mojego kraju, pochwalić się takimi stadionami, jak ten w Poznaniu.

Paulo Souza, trener Fiorentiny: Wiem, że trener Lecha może radykalnie zmienić skład, ale znamy nie tylko drużynę, ale i wszystkich jej piłkarzy i nic nas nie zaskoczy. Choć liga jest dla nas ważna, nie zamierzamy odpuszczać meczów pucharowych, bo nasi kibice zawsze oczekują zwycięstw. Będziemy atakować od samego początku. Potrzebujemy goli, musimy ten mecz wygrać. Do zdobycia w grupie mamy jeszcze 9 punktów, postaramy się wywalczyć jak najwięcej. Jeżeli stworzymy sobie choć połowę sytuacji, jakie mieliśmy we Florencji, to na pewno wygramy. Lechowi dopisało wtedy szczęście. Jeżeli będzie chciał ponownie odnieść sukces, to musi zagrać o wiele lepiej niż w pierwszym meczu.