Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mecz z Fiorentiną z kibicami na trybunach!

włącz .

Doskonała wiadomość dotarła do Poznania ze Szwajcarii. Komisja Apelacyjna UEFA na dwa lata zawiesiła karę, jaką nałożyła na Lecha za kibicowskie okrzyki w Bazylei. Publiczność będzie mogła wejść na trybuny 5 listopada podczas meczu Ligi Europy z Fiorentiną. Zapowiada się więc wspaniałe widowisko, przy prawie pełnym stadionie. Sprzedaż biletów ruszyła jeszcze w środę, czyli tydzień przed meczem. Zainteresowanie było bardzo duże.

UEFA nie pierwszy raz w tym sezonie zajmuje się sprawą kar nałożonych na Lecha za zachowanie kibiców. Można nawet powiedzieć, że rozmaitych posiedzeń, odwołań, zawieszeń kar było tyle, iż trudno się nie pomylić. Najpierw Lech został ukarany za wywieszenie w Sarajewie flagi (prawie zresztą niewidocznej i nie budzącej do tej pory żadnych kontrowersji) z napisem „krew naszej rasy”. Udało się zawiesić wykonanie zakazu stadionowego, a potem zmienić kwalifikację czynu i ograniczyć sankcję do grzywny.

Potem UEFA ukarała Lecha zamknięciem stadionu za skandowanie przez kibiców w Bazylei hasła „Piła, Piła, biała siła”. Tym razem europejska centrala piłkarska była rygorystyczna, na nic zdały się odwołanie i wnioski o zawieszenie kary. Zapowiadało się, że rewanż z Fiorentiną odbędzie się przy pustych trybunach. Przedstawiciele Lecha pojechali jednak do Szwajcarii z misją ostatniej szansy. Opisali działania klubu w sprawie zwalczania rasizmu i uzyskali to, co chcieli. Lech zapłaci wprawdzie 200 tys. zł kary, ale zakaz stadionowy został zawieszony. Stadion zostanie zamknięty, jeżeli przez dwa lata UEFA (a raczej organizacja FARE, której wnioski UEFA przyjmuje bezrefleksyjnie) dopatrzy się przejawów rasizmu w zachowaniu kibiców.