Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Jan Urban: pomoc kibiców jest nam niezbędna

włącz .

W kontrakcie nowego trenera Lecha zostało zapisane, co drużyna musi osiągnąć, by po sezonie umowa została automatycznie przedłużona. – To teraz nie jest ważne. Koncentruję się tylko na meczu z Ruchem Chorzów. To może być pierwsza tabletka, dzięki której zaczniemy wychodzić z choroby. Okazało się, że nie jest ona zwykłym katarem. Leżymy na oddziale intensywnej terapii i każda pomoc jest nam potrzebna. Liczę więc, że kibice przyjdą licznie i będą nas wspierać. To jest niezbędne – mówi Jan Urban.

Przez kilka dni niewiele mógł zmienić, dlatego – jak twierdzi – nie nastąpił czas na rewolucję w taktyce i w składzie. Dopiero na treningu w przeddzień meczu miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Z większością zdążył już odbyć rozmowy, poznać ich opinię na temat obecnej sytuacji. Pozytywne jest to, że piłkarze bardzo chcą wyjść z dołka, znów zacząć wygrywać. – Liczą, że im w tym pomogę – mówi trener. – Cieszę się, bo widzę, że na ich twarze powrócił uśmiech. Ludzie z klubu twierdzą, że zachowują się teraz inaczej. Na kilku treningach widziałem u nich radość.

– Teraz jest inaczej. Mimo tego całego bałaganu dobry nastrój powrócił. W drużynie jest więcej świeżości. Większość ludzi chciałaby, żeby przyszedł trener-kat, który by nas gonił od rana do wieczora. To by jednak sfery mentalnej nie poprawiło, nie dodało nam optymizmu – potwierdza Łukasz Trałka. – Treningi są teraz inne, ale nie ma co porównywać nowego trenera do poprzedniego, bo każdy pracuje inaczej. Nie możemy czeka, aż nasze położenie samo się zmieni. Trzeba brać sprawy w swoje ręce. Potrzebujemy dobrych wyników. One najlepiej budują atmosferę – dodaje.

Trener cieszy się, że ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Zdaje sobie jednak sprawę, że kiedy drużynę czeka siedem ważnych meczów w trzy tygodnie, to większe lub mniejsze urazy będą się zdarzać. Dlatego wszyscy zawodnicy z kadry zespołu, którą uznaje za wyrównaną, będą mu potrzebni. Zamierza stosować rotację. Piłkarze rozgrywający mecze będą odbywać tylko treningi regeneracyjne, pozostałych czeka zwykły tygodniowy mikrocykl treningowy. Drużyna musi jak najszybciej złapać kontakt z górną połówką tabeli. Nie wszyscy będą przegrywać lub remisować, a Lech musi je gonić, więc trzeba robić wszystko, by unikać wpadek.

Ulubioną drużyną Jana Urbana jest Barcelona, ale to nie znaczy, że Lech będzie próbował naśladować jej styl. Trzeba przede wszystkim pokazywać fajną i skuteczną piłkę, by sprawić kibicom przyjemność. Same zwycięstwa to jeszcze nie wszystko, ludzie oczekują widowiskowej gry. - Każda drużyna przyzwyczaiła swoich fanów do określonego stylu. Nie można tego na siłę zmieniać, by drużyna nie straciła tożsamości - podkreśla Jan Urban.