Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mecze Kolejorza bez kibiców?

włącz .

Zapowiada się bojkot. Kibice Lecha są konsekwentni – żądają spotkania z właścicielem klubu, Jackiem Rutkowskim twierdząc, że jest to jedyna osoba podejmująca strategiczne decyzje. Godzinne spotkanie z zarządem klubu zakończyło się niczym: jak informuje Radosław Majchrzak, prezes Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań, zarząd informował o wdrożeniu planu naprawczego, ale szczegółów nie zdradził.

Lech znalazł się na zakręcie. Drużna mistrza Polski przestała grać, poniosła osiem porażek w lidze, wylądowała na dnie tabeli, w niedzielę kompletnie się skompromitowała w Krakowie. Fatalna postawa piłkarzy, brak pomysłów na grę, brak w składzie zawodników potrafiących zdobywać bramki nie pozwalają na nadzieję, że cokolwiek się zmieni. Kiedy wszyscy oczekiwali radykalnych działań, a kibice domagali się spotkania z właścicielem klubu, ten powierzył misję ratowania klubu dotychczasowemu zarządwi, pozostawił na stanowisku trenera, a na prośbę o spotkanie nie odpowiedział.

Dziennikarze trzech wybranych redakcji spotkali się w środę z prezesem Lecha Karolem Klimczakiem. Oczekiwali na konkrety w sprawie przyszłości drużyny, trenera, ale większość ważnych pytań spotkała się z odpowiedzią „bez komentarza”. Jak wynika z oświadczenia kibiców uczestniczących dzień później w spotkaniu z zarządem, potraktowani zostali podobnie. W tej sytuacji zapowiedzieli, że ich działalność na stadionie zostaje ograniczona do prób spotkania się z Jackiem Rutkowskim. Dotyczy to także obecności na trybunach, choć nie mają zamiaru karać samych siebie rezygnacją z wyjazdów na mecze.

Nie kto inny, ale właśnie kibice uratowali klub przed upadkiem. Przetrwał dzięki Radosławowi Majchrzakowi i jego kolegom z ówczesnego zarządu. Bez nich Amika Wronki SA nigdy by się przy Bułgarskiej nie pojawiła. Także teraz tylko kibice walczą o swój klub, domagają się od jego władz działania, a przynajmniej poinformowania ich o zamierzeniach.