Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

I po Karolu…

włącz .

Lech stracił swego najlepszego, najbardziej wszechstronnego, najwaleczniejszego, a przy tym najbardziej perspektywicznego piłkarza. Wszystko wskazuje, że Karol Linetty za chwilę stanie się graczem Brugii. Według różnych źródeł, poznański klub ma go sprzedać za 3-4 miliony euro. Strata będzie niepowetowana. Widzieliśmy to w niedzielę. Gdy Karola brakowało, żaden jego kolega nie podjął walki z ambitnymi zawodnikami Piasta, którzy wygrywali wszystkie pojedynki, zamęczali gospodarzy pressingiem.

Po pierwszych meczach nowego sezonu przekonaliśmy się, że Lech ma zbyt słaby skład, by jednocześnie walczyć w Europie i skutecznie, pewnie punktować w ekstraklasie, a na dodatek pokonywać kolejne szczeble w Pucharze Polski. W meczach, w których brakowało Karola Linettego, gra Lecha szwankowała. Trudno będzie go zastąpić. Lech prowadzi rozmowy z Jagiellonią Białystok w sprawie pozyskania Macieja Gajosa. Klub z Białegostoku żąda ok. pół miliona euro za gracza, któremu za chwilę skończy się kontrakt, a który i tak miałby problemy z wejściem do składu, bo coraz lepiej spisuje się Konstantin Vassiljev, a do „Jagi” mają dołączyć kolejni piłkarze.

Jeżeli negocjacje z Jagiellonią zakończą się sukcesem, a wszystko na to wskazuje, Gajos nie zastąpi Karola. Jest niezłym piłkarzem, obdarzonym mocnym strzałem za dystansu, dobrym egzekutorem rzutów wolnych. Dużo mu jednak brakuje do klasy Linettego, jego waleczności, a przede wszystkim wszechstronności, umiejętności w grze defensywnej. Lech nie mógł zatrzymać u siebie coraz lepszego, marzącego o rozwoju w mocniejszej lidze niż polska Karola. Jego odejście było nieuniknione. Piłkarz będzie rozwijał talent za granicą, ale jego dotychczasowa drużyna została poważnie osłabiona.

Gdyby letnie ruchy transferowe Lecha zakończyły się roszadą Linetty-Gajos można byłoby w przyszłość patrzeć w ponurych nastrojach. Aż się prosi, by wykorzystać okazję i naprawić transferowe błędy uzupełniając atak bramkostrzelnym napastnikiem. Tak nieskuteczna drużyna, jaką jest obecnie Lech, niczego nie zwojuje ani w lidze, ani w Europie. Kibice widzą, co dzieje się z ich Kolejorzem, a przejawem rozczarowania jest nadspodziewanie niska frekwencja na ostatnich meczach.