Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

W najważniejszym momencie przełamią niemoc?

włącz .

Do tej pory Lech dobrze się pokazał w europejskich pucharach (a jeszcze lepiej w Superpucharze), za to fatalnie w lidze. Jeżeli ta tendencja potwierdzi się w meczu z Videotonem, znów możemy zobaczyć pięknie i widowiskowo, a przede wszystkim skutecznie – mimo złej dyspozycji napastników – grającego Lecha. Liczymy na maksymalną koncentrację, zaangażowanie i wywalczenie dobrej zaliczki przed rewanżem na Węgrzech.

Trzy porażki, jeden remis, jedno zwycięstwo – to dorobek Lecha w ekstraklasie. Kolejorz w lidze i Europie to zupełnie inne drużyny, szczególnie gdy nie mogą grać podstawowi zawodnicy, a zmiennicy są dużo słabsi. Teraz jednak nie jest to ważne. – Na tak ważny mecz czekałem cztery lata. Ludzie z Lecha czekali jeszcze dłużej. Ciężko pracowaliśmy, by dojść do tego momentu. Możemy dużo zyskać dla drużyny, dla klubu, dlatego trzeba zagrać na sto procent, najlepiej, jak potrafimy, włożyć tyle sił, ile tylko można – mówi trener Maciej Skorża.

Po ostatnim meczu ligowym, znów przegranym, Lech był zdołowany i niepewny swego. Odpoczynek przed meczem pucharowym trwał tym razem wyjątkowo długo, bo aż pięć dni, więc piłkarze wrócili do równowagi, odzyskali siły. Trener będzie mógł skorzystać z Hamalainena, Pawłowskiego, Douglasa. Nadal wyłączeni z gry są Jevtić, Arajuuri, brutalnie w Lubinie, znów bezkarnie na oczach sędziego, sfaulowanego Kownackiego. Maciej Skorża nie zdradza, w jakim ustawieniu zagra drużyna, na kogo postawi w ataku, ale jest przekonany, że Dudka i Robak – a jak przyznaje, sprowadzenie ich było jego pomysłem – złapią wreszcie wspólny język z kolegami. Gwarancji, że obaj pokażą się w czwartek na boisku, nie ma. Być może znów trzeba będzie próbować ustawienia z Hamalainenem na „dziewiątce”.

Videoton jest w rozsypce. W węgierskiej lidze spisuje się jeszcze gorzej niż Lech w polskiej. Zrezygnował dyrektor sportowy, trenerem drużyny nie jest już Francuz Bernard Casoni, klub szuka jego następcy, tymczasowym szkoleniowcem obwołano asystenta Casoniego. Po poprzednim sezonie odeszli czołowi piłkarze, drużyna jest przetrzebiona kontuzjami. Wbrew nadziejom Lecha, zmiany w klubie mogą zmobilizować drużynę, dać piłkarzom dodatkowy impuls. Nie jest wykluczone, że nastąpią roszady w składzie, korekty w taktyce.

Mecze z Videotonem będą miały szczególne znaczenie dla grających w Lechu Węgrów. – To nie jest tak, że każdy z nas jakoś szczególnie nie lubi Videotonu. Szanujemy go, ale chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Nie możemy się sugerować obecnymi problemami tego klubu. Musimy się koncentrować przede wszystkim na sobie. Przeciwnik ma piłkarzy grających na wysokim poziomie. Lech jest lepszą drużyną, ale nie wystarczy o tym mówić. Trzeba pokazać to na boisku – twierdzi Gergo Lovrencsics.

Gergo zapewnia, że drużyna odzyskała świeżość i ochotę do gry. Także on wrócił do takiej formy, jaką pokazywał przed trzymiesięczną przerwą w grze i treningach spowodowaną kontuzją. – Czujemy, jak duża jest ranga tego spotkania, najważniejszego dla klubu od pięciu lat. Nasz cel – zakwalifikować się do fazy grupowej – zapewnia węgierski skrzydłowy Kolejorza.