Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ojciec Bułgarskiej nie żyje

włącz .

Pan Jan Pieńczak przez całe życie był człowiekiem Lecha. Jeden z najwybitniejszych klubowych działaczy w historii. To jemu Lech zawdzięcza lokalizację obecnego stadionu. W latach 60. ówczesny prezes klubu, Wacław Drab zlecił swemu następcy panu Pieńczakowi wyszukanie lokalizacji przyszłego kombinatu sportowego. Ten znalazł zabagniony teren opodal Fortu VIII. Miał tam stanąć nie tylko stadion, ale i hala sportowa z pływalnią. Nie wszystkie plany zostały zrealizowane…

Urodził się 16 kwietnia 1921 roku, czyli rok przed powstaniem Lutni Dębiec, protoplasty Lecha. Był żywą historią Kolejorza. Chętnie spotykał się z wszystkimi, którzy szukali wiedzy o początkach Lecha, o zasadach funkcjonowania tego wielosekcyjnego klubu w latach 60. i 70. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że gigantyczna, rekordowa frekwencja na stadionie im. 22 Lipca, gdy Kolejorz wracał do ekstraklasy, była po części zasługą pana Pieńczaka. Gdy tłumy kłębiły się pod bramami, a trybuny były już pełne, wbrew poleceniu dowódcy ZOMO, zajmującego się bezpieczeństwem stadionowym, polecił wpuszczać kibiców w dalszym ciągu. Na koronie stadionu i w przejściach pozostało jeszcze trochę wolnego miejsca…

Przekazywał nam ciekawostki, które fascynują obecnych kibiców i historyków klubu, przytaczał mnóstwo anegdot. W jego czasach klubowi działacze nie pracowali na etacie, byli delegowani przez instytucje opiekujące się klubami sportowymi. Nie inaczej było z panem Pieńczakiem. Kiedy związał się z klubem z Dębca, a potem z Bułgarskiej, to już na dobre. Niezależnie od tego był aktywnym działaczem spółdzielczym i związkowym. Swoje funkcje społeczne aktywnie pełnił jeszcze długo po formalnym przejściu w stan spoczynku.

Na mecze swego Kolejorza chodził do końca, pokazał się nawet na ostatnim spotkaniu. Człowiek niezwykle aktywny, żywotny. Mając skończone 90 lat samodzielnie przyjeżdżał na stadion korzystając z komunikacji publicznej, by zasiąść na trybunie VIP. Zmarł 17 sierpnia w Poznaniu. Pogrzeb odbędzie się w piątek, 21 sierpnia na Junikowie o godzinie 8.10.

Rysunek autorstwa Jarka Czyża pochodzi z "Alfabetu Lecha Poznań".