Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Czwartkowy mecz z Videotonem z publicznością!

włącz .

Stało się tak, jak wnioskowały władze Lecha. UEFA zawiesiła karę nałożoną na poznański klub za hasło umieszczone na jednej z kibicowskich flag podczas wyjazdowego meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów w Sarajewie. Nie znaczy to jednak, że sprawa poszła w niepamięć. UEFA wróci do niej i rozpatrzy odwołanie klubu, a ewentualne sankcje będą obowiązywać podczas kolejnego spotkania pucharowego.

Hasło o treści „Krew naszej rasy” widniało na ledwo fladze wywieszanej przez kibiców z Piły od wielu lat. Nikt tej treści nie zakwestionował, flaga nie zwróciła niczyjej uwagi. Sytuacja zmieniła się po donosie złożonym po meczu w Sarajewie przez organizację FARE Nigdy więcej, która jest dla UEFA wyrocznią i której wnioski przyjmowane są bezrefleksyjnie, nawet jeżeli ośmieszają ideę walki z rasizmem. Na Lecha została nałożona kara niewspółmierna do winy – 50 tysięcy euro i zamknięcie wszystkich trybun na mecz decydujący o awansie do fazy grupowej Ligi Europy.

Klub się odwołał. Przyznał się do winy, zobowiązał się do wprowadzenia działań mających na celu promocję postawy antyrasistowskiej, proponował wyższą karę finansową i wyłączenie jednej z trybun, ale nie całego stadionu. Na rozpatrzenie odwołania czasu było niewiele, UEFA mogłaby z tym nie zdążyć przed czwartkowym meczem. Dlatego zdecydowała się karę zawiesić. Prawdopodobnie rozpatrzy sprawę Lecha całościowo, zajmując się także późniejszymi działaniami kibiców, takimi jak użycie pirotechniki podczas meczu z Bazyleą. Jeżeli więc Lech awansuje do fazy grupowej, można się spodziewać sankcji obowiązujących podczas pierwszego domowego meczu.

Póki co – warto śledzić internetową stronę Lecha szukając informacji o sprzedaży biletów na mecz z Videotonem. Czasu wiele nie zostało.