Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Obrona tytułu czy europejskie puchary?

włącz .

Zanim w czwartek Lech zmierzy się w walce o fazę grupową Ligi Europy z mistrzem Węgier, musi zagrać w lidze z Zagłębiem Lubin. Prawdopodobnie z trzema Węgrami w składzie. Do gry nie nadają się Jevtić, Hamalainen, Arajuuri, Douglas, być może Pawłowski. Objawy przemęczenia wykazuje Linetty, karę za czerwoną kartkę musi odcierpieć Dudka, a drużyna musi sobie ostatnio radzić bez napastników.

W lidze Lech spisuje się fatalnie, dystans punktowy do czołówki rośnie. Trener Maciej Skorża boi się, że w tym sezonie trudno będzie nadrobić tak dużą stratę do Legii, jaka powstała rok temu. Łatwiej wywalczyć mistrzostwo niż bronić tytułu. Dlatego w Lubinie trzeba walczyć o trzy punkty bez względu na to, ilu zawodników nie będzie mogło zagrać. Godzenie ligi i pucharów źle Lechowi wychodzi. Zadaniem trenera jest tak trafić do piłkarzy, by w równym stopniu mobilizowali się do każdego z meczów rozgrywanych co trzy dni.

Maciej Skorża porównuje obecną swoją drużynę do chwiejnej, niestabilnej psychicznie, słabej mentalnie, jaką miał wczesną wiosną. Potem jednak nastąpiła mobilizacja, sezon zakończył się sukcesem, więc trener twierdzi, że i obecny Lech zacznie grać dużo lepiej, nowi zawodnicy wkomponują się do zespołu, piłkarze wyleczą kontuzje. Trzeba przetrwać do przerwy na reprezentacje, zawodnicy wrócą ze świeżymi głowami, rzucą się w wir walki.

Lech chce wygrać w Lubinie, ale problem w tym, że piłkarze bardziej czekają na mecze z Videotonem niż na mecz w Lubinie. Największym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego jest więc takie ich zmobilizowanie, by potrafili wrócić do Poznania z trzema punktami. Piłkarze powinni wyjść na boisko nie kalkulować, myśleć tylko o walce i wywalczeniu zwycięstwa. Nie jest o nie łatwo, gdy drużyna gra właściwie bez napastników i pozbawiona została rozgrywających. W tej sytuacji prawdopodobnie znów zagra Holman. – On ma mankamenty, notuje straty w środku boiska, ale doceniam jego zaangażowanie, umiejętności, skuteczność – mówi trener Lecha.

Już w meczu z Koroną trener chciał posłać do ataku Dawida Kownackiego, mającego predyspozycje do gry na tej pozycji, ale czerwona kartka i inne okoliczności to uniemożliwiły. Być może w Lubinie na „dziewiątce” zagra właśnie „Kownaś”, skoro Robak nie odnajduje się w polu karnym, a o grze kombinacyjnej nie ma pojęcia. Wszystko wskazuje, że w obronie zagrają Kędziora, Ceesay, Kamiński i Kadar. - Jestem w formie. Po rozmowie z selekcjonerem reprezentacji Gambii, który powołał mnie do drużyny, poczułem się psychicznie wzmocniony - mówi Kebba.