Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Z Koroną poradzą sobie łatwiej niż z Bazyleą?

włącz .

Po niezłym, choć przegranym meczu wyjazdowym z FC Basel trzeba się zmobilizować, by nie stracić w lidze punktów po raz trzeci, w czterech zaledwie meczach. Skazywana przed sezonem na spadek Korona Kielce punktuje dużo lepiej niż Lech. Trener Maciej Skorża nie wyobraża sobie innego wyniku niż trzy punkty dla jego drużyny, która teraz powinna odnosić seryjne zwycięstwa. – Fajnie się gra w pucharach, ale musimy zadbać o to, by za rok znów się do nich zakwalifikować – mówi trener.

Korona przed sezonem dokonała wielu zmian w składzie, ma też nowego trenera, Marcina Brosza. Ten nauczył podopiecznych dyscypliny, dobrego ustawiania się na boisku, umiejętnego przesuwania się. Niespodziewanie wygrali dwa pierwsze mecze, drużyna szybko uznana została rewelacją wznowionych rozgrywek. – Nie ma zamiaru wymieniać wszystkich ich zalet, tym bardziej, że znamy też ich błędy. Najwyższy czas, byśmy zaczęli na własnym stadionie spychać przeciwników do obrony, dobrze grać pozycyjnie, stwarzać wiele sytuacji i odnosić przekonujące zwycięstwa – mówi trener Skorża.

Po meczu w Bazylei żaden piłkarz Lecha nie wypadł z gry. Kontuzje leczą tylko Paulus Arajuari i Dawid Kownacki. Fin ma już zgodę na treningi z drużyną od przyszłego tygodnia, ale ze względu na wtorkowy mecz Pucharu Polski i piątkowy wyjazd do Lubina treningów tych wiele nie będzie. Jest też nadzieja, że także Dawid w przyszłym tygodniu wznowi zajęcia z zespołem. Wszystko wskazuje, że drużyna w meczu z Koroną wystąpi w żelaznym składzie, a większe rotacje nastąpią dopiero w Grudziądzu, w spotkaniu przeciwko Olimpii, by czołowi piłkarze złapali trochę oddechu.

Lech sprowadził dwóch napastników, ale żaden z nich nie stał się realnym wzmocnieniem. Trener wierzy jednak, że zaczną wreszcie łapać wspólny język z kolegami i zdobywać gole. Zamierza wpuszczać ich na boisko na zmianę, choć będzie się zdarzać, że wystąpią obok siebie. W Bazylei ustawił jednak w ataku Hamalainena. – Wróciłem do ustawienia, które w ubiegłym sezonie sprawdzało się. Przez to, że Hamalainen grał w ataku, zrobiło się miejsce dla Jevticia, któremu ze zrozumiałych względów chciałem dać szansę pokazania się Bazylei – tłumaczy trener Lecha. Brak mobilnego Dawida Kownackiego spowodował, że w tamtym meczu ofensywni zawodnicy spóźniali się do dośrodkowań, brakowało ich w polu karnym.

Dariusz Dudka sprawdził się jako środkowy obrońca, ale trener nie gwarantuje, że pozwoli mu zagrać także przeciwko Koronie. Być może trzeba będzie sprawdzić, w jakiej formie jest Maciej Wilusz, wrócić do ustawienia z Tamasem Kadarem. Zdaniem trenera, ten ambitny piłkarz źle przeżył odstawienie od składu w meczu w Bazylei. Zdaje sobie sprawę, że były zastrzeżenia do jego postawy. Czeka na możliwość rehabilitacji. Problemy w defensywie zmniejszą się, gdy do wysokiej formy wróci Arajuuri, choć po każdym piłkarzu tej formacji w każdej chwili można się spodziewać błędu w ustawieniu, czy odpuszczenia krycia.