Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Najpierw Legia, potem walka o Ligę Mistrzów. Niesamowity start sezonu

włącz .

Jeszcze nigdy początek rozgrywek z udziałem Lecha nie był taki fascynujący. Mecz z Legią przy pełnym stadionie, rywalizacja o Ligę Mistrzów, atrakcyjni rywale w lidze. Wszystkie mecze ciekawe, na wszystkie kibice czekają z niecierpliwością. –Superpuchar to możliwość zwiększenia kolekcji cennych trofeów, ale jeszcze większą motywacją jest dla nas przejście Sarajewa w eliminacjach do Ligi Mistrzów – mówi trener Maciej Skorża.

Ledwo skończyły się przygotowania do sezonu, a trzeba stoczyć walkę o Superpuchar Polski, mierząc się z Legią przy komplecie publiczności. W warszawskim klubie panuje frustracja po nieudanym końcu ligowego sezonu, piłkarze i trener pałają żądzą rewanżu, chcą uciszać poznańską publiczność, twierdzą, że to oni przegrali tytuł, a nie Lech go wygrał. Co na to trener Maciej Skorża?

– Nie ma dla mnie znaczenia, co w Warszawie mówią na ten temat. Mogę zrozumieć ich sportową złość i rozgoryczenie, też byłem w takiej sytuacji. Nie zamierzamy dobudowywać ideologii do meczu o Superpuchar. Skupiamy się na sobie, na pracy. W tym sezonie wszyscy będą chcieli z nami wygrać, bo jesteśmy mistrzem. Przedsmak takiej sytuacji mieliśmy w sparingu z Olimpią Grudziądz, która koniecznie chciała nas pokonać – twierdzi trener.

Czuje się usatysfakcjonowany letnimi wzmocnieniami, a zwłaszcza tym, że nowi gracze wzięli udział w przygotowaniach do sezonu. Czasu było na to mało, w dodatku początkowo trzeba było pracować bez dłużej odpoczywających kadrowiczów. Proces wkomponowania nowych zawodników przebiega pomyślnie, ale dopiero pierwsze mecze pokażą, jak funkcjonują w zespole. Najbliżej wyjściowej jedenastki są Dudka i Robak, czyli piłkarze znający polską ligę. Pozostałych dwóch prawdopodobnie będzie można zobaczyć w składzie we wrześniu.

Trener przewiduje, że w meczu przeciwko Legii i Sarajewu Kolejorz zagra w podobnym składzie. Praktyka pokazuje, że drużyna najlepiej gra, gdy piłkarze znajdują się w rytmie meczowym. Znacznie gorzej idzie im na przykład po przerwie na reprezentację. Dlatego na początek niektórzy będą grali bardzo często, nie będą natomiast nadmiernie obciążani zawodnicy potrzebujący dłuższej regeneracji. Drużyna jest przygotowana do sezonu, mecze rozgrywane co trzy dni nie będą dla niej problemem. Dopiero w sierpniu trener będzie mógł skorzystać z usług Paulusa Arajuuri’ego, trochę później do drużyny dołączy Lovrencsics. To jedyni piłkarze, którzy nie mogą zagrać w najbliższych spotkaniach.

Maciej Skorża nie zdradza, czy o Superpuchar powalczy Marcin Robak, czy też w ataku zobaczymy Hamalainena. Dąży do tego, by drużyna potrafiła zmieniać ustawienie nie tylko ze spotkania na spotkanie, ale i w trakcie meczu. Będzie wtedy kreatywna, nieprzewidywalna dla przeciwnika, trudna do rozszyfrowania. Zwyżkuje forma Holmana, ale to nie jest jeszcze piłkarz na pierwszy skład. Na swoją szansę musi poczekać, o ile zachowa dotychczasową determinację i pracowitość. Wielkiego pecha m Jevtić. Ten ważny dla drużyny piłkarz wiosną prawie nie grał z powodu bólu pleców, latem przeszedł zabieg przepukliny, ma opóźnienia w przygotowaniu do sezonu, nie jest jeszcze w stu procentach gotowy do gry. Sztab medyczny zapewnia na szczęście, że stan jego zdrowia jest już dobry, nie widać symptomów nawrotu dolegliwości.

Nadal nie wiadomo, czy ktoś z drużyny odejdzie. Marcin Kamiński twierdzi, że z jego transferem nic się nie dzieje, brakuje ofert. – To dobrze, bo mogę ze spokojną głową przygotować się do najbliższych, bardzo ważnych meczów, tylko na nich się skupić. Nie widzę problemu w graniu co trzy dni, jestem do tego gotowy. Letnia przerwa była krótka, nie zapomnieliśmy, nad czym pracowaliśmy w sezonie. W prestiżowym meczu przeciwko Legii zagramy nie odpuszczając, późniejszy mecz w Sarajewie nie ma znaczenia. Liczymy na wsparcie naszych kibiców – mówi „Kamyk”.