Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Topnieje kadra Lecha. Muhamad Keita wrócił do Norwegii

włącz .

Po zakończeniu sezonu Lech nie przedłużył umowy z Ubiparipem, Henriquezem, Djoumem. Do grona zawodników odchodzących dołączył Muhamad Keita. Wypożyczono go na pół roku do Stabaek, wicelidera norweskiej ekstraklasy. Umowa zawiera jednak opcję pierwokupu, więc jeżeli skrzydłowy sprawdzi się, do Poznania już nie wróci.

Pochodzący z Norwegii skrzydłowy rozegrał 28 spotkań w barwach Kolejorza, najczęściej wchodząc na boisko w trakcie meczu. Tylko kilka razy zaczynał spotkanie w składzie wyjściowym. Zdobył w lidze trzy bramki, w tym jedną przepiękną, ratując drużynie trzy punkty w meczu przeciwko Łęcznej przy Bułgarskiej. Tomasz Rząsa, asystent Macieja Skorży twierdzi, że zawodnik ten nie dał sportowo drużynie tyle, ile powinien. Wiceprezes Piotr Rutkowski mówi o kłopotach z adaptacją w nowym środowisku, a Keita to człowiek o specyficznej mentalności.

Nie wiadomo, czy w Lechu pozostaną Sadajew i Linetty, a także inni piłkarze. Klub pozyskał tylko Marcina Robaka i Dariusza Dudkę, lada chwila kontrakt podpisze Tetteh. Trzeba się więc spodziewać kolejnych zakupów. Drużyna, osłabiona kontuzjami, nie może rozpocząć sezonu osłabiona także sportowo i liczebnie. Oby wszyscy nowi piłkarze okazali się bardziej przydatni niż Djoum i Keita, których trzeba ocenić jako transferowe pomyłki.