Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dopełnić formalności, pokazać ładną piłkę

włącz .

Awans Lecha do półfinału Pucharu Polski po wyjazdowym zwycięstwie nad Zniczem Pruszków jest przesądzony. Drugoligowy rywal nie odrobi w Poznaniu czterobramkowej straty, nawet jeżeli w zespole z ekstraklasy pojawi się niewielu graczy z podstawowego składu. Piłkarze, którzy ich zastąpią chcą dowieść, że zasługują na miejsce w pierwszym składzie.

W sobotę, po grze, którą trzeba uznać jako poważne nieporozumienie, Lech dał się w Bydgoszczy pokonać ostatniej drużynie w tabeli. Wracają koszmary – to jeszcze jedna kompromitacja, których piłkarze od kilku lat nie szczędzą swoim kibicom, niezależnie od tego, kto ich trenuje. W niedzielę drużynę czeka kluczowy mecz sezonu. Albo Legia utrzyma lub powiększy przewagę nad Lechem, albo – w co wielu ciągle wierzy – uda się zmniejszyć dystans do lidera stwarzając sobie szanse na skuteczny pościg. W międzyczasie trzeba jednak odprawić Znicz Pruszków.

Trener Maciej Skorża nie pojawił się na przedmeczowej konferencji prasowej. Zastąpił go asystent, Dariusz Żuraw. Zapowiedział znacznie zmiany w składzie. Nie można wystawić wielu młodzieżowców, bo zabraniają tego przepisy. W tej sytuacji jedynym juniorem, który został włączony do meczowej osiemnastki, będzie zdolny skrzydłowy Krystian Sanocki. Z pewnością nie zagrają Sadajew, Hamalainen, Pawłowski, Arajuuri, chory Gostomski. W dalszym ciągu nie można korzystać z usług Darko Jevticia. Skarżący się bóle kręgosłupa piłkarz pojechał kurować się do Serbii. Nikt nie wie, kiedy będzie mógł wznowić treningi.

Z przyczyn proceduralnych nie wystąpi Zulciak. Cernomirdijs pojechał na zgrupowanie łotewskiej reprezentacji. Będzie za to mógł zagrać Jan Bednarek. Mecz przeciwko Zniczowi będzie dla Vojo Ubiparipa kolejną szansą potwierdzenia przydatności do drużyny. W tym roku ani razu mu się to nie powiodło. Ostatnio nawet nie mieścił się w meczowej osiemnastce. Trener Żuraw twierdzi, że nie jest wykluczone, iż ten zawodnik stanie się jeszcze potrzebny. Zaprzecza też, jakoby bez formy był Hamalainen. – On dużo daje drużynie, choć nie jest tak efektywny, jak do tej pory. Duże rezerwy ma też Pawłowski. Na obu bardzo liczymy w kluczowej fazie sezonu – mówi Dariusz Żuraw.

Młody skrzydłowy Lecha, Dariusz Formella zapewnia, że każdy piłkarz Lecha, który zagra przeciwko Zniczowi, będzie zaangażowany w walkę na sto procent. – Będzie można zagrać bez presji i pokazać dobrą, skuteczną formę. Nie można powiedzieć, że czeka nas łatwy mecz. Znicz strzelił nam bramkę, kilkakrotnie potrafił zagrozić. Nie zlekceważymy tej drużyny. Nikt z nas nie będzie chciał kalkulować, wszyscy zamierzają dowieść, że powinni wychodzić na boisko w pierwszym składzie – mówi Darek Formella.