Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech Skorży pokaże wyższość nad Zawiszą Rumaka?

włącz .

Dla drużyny walczącej o mistrzostwo Polski mecz przeciwko ostatniej drużynie w tabeli nie powinien stanowić najmniejszego problemu. Tyle, że ta ostatnia drużyna wiosną nie przegrywa, nie straciła jeszcze bramki, desperacko walczy o utrzymanie się. To teraz zupełnie inna jakość. Gdyby jednak Lech w Bydgoszczy stracił punkty, nie mówiłoby się o niespodziance, ale o kompromitacji drużyny Macieja Skorży.

– Przestrzegam moich zawodników przed nadmierną pewnością siebie. Nie mogą myśleć, że jadą do ostatniej drużyny w tabeli. Jeżeli nie potraktują jej jeszcze poważniej niż Jagiellonii, wrócą do Poznania mocno rozczarowani – mówi Maciej Skorża. W Lechu nie zagra kapitan Łukasz Trałka. – Mecz bez zawodnika, który zawsze mobilizuje kolegów na boisku, będzie dla nas testem – dodaje trener Lecha. Zmiennikiem Trałki prawdopodobnie będzie Djoum, choć trener zastanawia się także nad innym rozwiązaniem taktycznym.

Nie wiadomo, czy w Bydgoszczy pokaże się Zaur Sadajew. Jeśli otrzyma ósmą żółtą kartkę, nie będzie mógł zagrać przeciwko Legii, a jest teraz najlepszym napastnikiem Lecha. Trener Skorża oburza się na dziennikarzy Canal plus, którzy robią złą atmosferę, wyolbrzymiają rzekomo brutalną grę Sadajewa i inne grzechy piłkarzy Lecha. – To nie fair. Dlaczego skupiają się na naszych grzechach, nie pokazują innych? – pyta trener. Mecz w Bydgoszczy poprowadzi Tomasz Kwiatkowski, arbiter z Warszawy. – Jestem przekonany, że będzie sędziował najlepiej, jak potrafi, ale po co na niego wywierać presję? Nie lepiej byłoby tego uniknąć? – pyta Maciej Skorża.

Słaby jesienią Zawisza wymienił niemal wszystkich zawodników, trener Mariusz Rumak zrobił z nich drużynę, która zdecydowanie poprawiła grę w obronie. Nauczył ją też atakowania z udziałem czterech kreatywnych zawodników ofensywnych. Chcąc sobie poradzić, Lech musi poprawić efektywność swej gry. Ostatnio kuleje rozegranie akcji, piłkarze dochodzący pod pole karne przeciwnika nie potrafią zachować spokoju, podejmują złe decyzje. – Nie wykorzystujemy naszego potencjału w ofensywie. Konieczna jest poprawa rozgrywania ataku pozycyjnego, trzeba przy tym zachowywać spokój – podkreśla trener Skorża.

Członkowie sztabu szkoleniowego Lecha obserwowali kilka ostatnich meczów Zawiszy. Nie mają wątpliwości – to dobrze zorganizowana drużyna. Poprawiła też sferę mentalną, potrafi się bronić przed przeciwnikiem mającym przewagę. Tak było w meczu przeciwko Lechii i przeciwko Wiśle. Chcąc pokonać Zawiszę, trzeba wykazać konsekwencję w ataku, wykreować dobre okazje bramkowe i je wykorzystać. Tylko Darko Jevtić nie będzie do dyspozycji trenera, prawdopodobnie piłkarza tego długo nie zobaczymy na boisku. Na mecz rezerw Lecha przeciwko oldbojom Kolejorza wydelegowani zostali Zulciak, Czernomordijs, Wilusz, Ceesay, Drewniak. Piłkarze ci do Bydgoszczy nie pojadą.

W meczu przeciwko Jagiellonii klasą błysnął Barry Douglas. Nie martwi go, że prowadzący Zawiszę Mariusz Rumak zna piłkarzy Lecha. – To będzie trudny mecz, ale przygotowując się do niego nie przejmujemy się tamtą drużyną. Koncentrujemy się na naszej grze, na zwycięstwie – mówi szkocki obrońca. W czerwcu kończy mu się kontrakt z Lechem, ale po rozegraniu kilku jeszcze meczów zostanie automatycznie przedłużony o rok. – Cieszy mnie to, bo jestem tu szczęśliwy. Nie zaprzątam sobie jednak głowy kontraktem, zostawiam to managerowi, skupiam się na jak najlepsze grze – zapewnia Barry.