Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Pechowa kostka. Młodzi Lechici znów się leczą

włącz .

Dwaj najmłodsi i najzdolniejsi piłkarze Lecha, Karol Linetty i Dawid Kownacki, kolejny raz wyłączeni są z treningów z drużyną. Jednemu i drugiemu jak zwykle dolega to samo – staw skokowy. Przypadek, wyjątkowy pech, czy konieczność wzmocnienia kostki u obu młodych zawodników?

Lech wiąże w tym roku ogromne nadzieje z Karolem Linettym. To mimo młodego wieku bardzo ważne ogniwo zespołu, stał się graczem nie do zastąpienia. Poza tym nikt przy Bułgarskiej nie kryje nadziei na zarobienie dobrych pieniędzy, bo Karolem interesują się czołowe kluby europejskie. Najczęściej mówi się o Tottenhamie i Borussii Dortmund. Tymczasem piłkarz ten uległ kontuzji już na pierwszej rozgrzewce po dotarciu na pierwsze tureckie zgrupowanie.

– Sam nie wie, jak to się stało. Obróciłem się podczas ćwiczenia i nagle poczułem ból. Usłyszałem mocny strzał, więc przestraszyłem się nie na żarty, to mógł być poważny uraz. Okazało się, że wypadłem z treningów na pięć tygodni, więc to nie aż taka tragedia – mówi piłkarz. Natomiast dla trenera Macieja Skorży opuszczenie przez tego gracza przygotowań do sezonu to poważne zmartwienie.

Karol znany jest z ambicji. Nie tylko w mecze, ale i w treningi wkłada całą energię, pracuje z poświęceniem, zawsze walczy na całego, nigdy nie odpuszcza. Może właśnie to jest przyczyną powtarzających się urazów? – To prawda, że daję z siebie w każdej sytuacji co najmniej sto procent – potwierdza piłkarz. – Tego już nie zmienię, po prostu taki jestem. Trzeba na siebie uważać. Na szczęście jest ze mną coraz lepiej. Właśnie zacząłem biegać, robić zwroty. Niedługo będę mógł wejść w normalny trening i nadrabiać zaległości, pracować nad techniką, dużo biegać.

Karol Linetty robi sobie duże nadzieje na zwycięstwo Lecha w lidze. Zwraca uwagę, że ze Śląskiem, Jagiellonią i Legią, czyli głównymi przeciwnikami, Kolejorz gra na własnym stadionie. Nadzieje są duże, byle tylko zdrowie dopisywało i jak najszybciej udało się nadrobić stracony czas. Chce wziąć udział w sparingu drużyny rezerw, potem dołączyć do trenującej pierwszej drużyny. Ma nadzieję, że jeżeli kontrola lekarska wypadnie pozytywnie, może być gotowy do gry już w wyjazdowym meczu z Cracovią.

Zdając sobie sprawę, że jak często ulega kontuzji, młody zawodnik wzmacnia staw skokowy, stara się też dobrze odżywiać, prowadzić właściwy tryb życia. Czy nie dziwi go, że nie tylko jemu urazy kostki często dają się we znaki? – Dawid Kownacki też akurat leczy ten staw, bo doznał urazu podczas meczu w Szczecinie. Jego przypadek jest jednak inny. Ma pecha, bo ulega kontuzji po kontaktach z przeciwnikami. Tego nie można przewidzieć, to się dzieje w trakcie gry – zwraca uwagę Karol. Uraz „Kownasia” leczy się szybko, niebawem będzie mógł wznowić treningi na pełnych obrotach.