Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Od zgrupowania do zgrupowania. Lech łapie formę

włącz .

Do Poznania wpadli na chwilę, w poniedziałek wracają do Turcji na następne zgrupowanie. Najcięższa praca już za piłkarzami Lecha. Teraz nie będą doskonalić szybkość, dynamikę, taktykę. Rozegrają cztery sparingi z mocnymi drużynami. Po powrocie z drugiego zgrupowania zmierzą się jeszcze w grze kontrolnej z Unią Swarzędz. Trener Skorża ma jeszcze nadzieję, że doczeka się nowych piłkarzy.

– Za nami dobre zgrupowanie – mówi Łukasz Trałka, kapitan drużyny. Nie wiadomo, czy w dalszym ciągu będzie pełnił tę funkcję, decyzję wkrótce podejmie drużyna. – Co mieliśmy zrobić, zostało zrobione, rozegraliśmy dwa sparingi, z tego drugiego możemy być zadowoleni. Wykonaliśmy ciężką pracę, drugie zgrupowanie będzie za to typowo piłkarskie.

– To był inny obóz przygotowawczy niż ten ubiegłoroczny, w Jarocinie, nie ma co nawet porównywać. Rok temu pogoda uniemożliwiała nam pracę na boisku, trzeba było korzystać z hali. W Turcji mieliśmy wybór. Była siłownia, było świetne boisko. Pracowaliśmy mocno, dało nam się to we znaki. Po obiedzie, gdy było trochę czasu wolnego, wielu wykorzystywało go na odpoczynek i sen. Na szczęście mamy to za sobą – dodaje Marcin Kamiński.

Trener Maciej Skorża wrócił do Poznania zadowolony. – Praca, jaką sobie zaplanowaliśmy na obozie w Turcji, została w całości wykonana. Podczas drugiego zgrupowania aspektu fizycznego oczywiście nie zaniedbamy, ale teraz rumieńców nabierze rywalizacja o pierwszą jedenastkę. Pierwszy sparing był wprowadzeniem drużyny do gry. W drugim otrzymała już konkretne cele do zrealizowania. Biorąc pod uwagę klasę przeciwnika i etap, na którym w tym momencie my jesteśmy, można być zadowolonym – mówi trener.

Wszystko układałoby się idealnie, gdyby nie uraz Karola Linetty’ego. Młody piłkarz potrzebuje jeszcze dziesięciu dni, by dojść do siebie. – Jego zdrowie mąci mi spokój. Wszyscy wiemy, jak ważny to dla nas zawodnik. Zależało mi, by przeszedł z drużyną cały okres przygotowawczy, a tu nic z tego, odniósł kontuzję już na pierwszym treningu. Wyjątkowy pech. To nie pierwszy jego uraz stawu skokowego. Trzeba będzie go wzmocnić, Karol rozpocznie przygotowany dla niego program rehabilitacyjny – mówi Maciej Skorża.

A inni leczący się piłkarze? Maciej Wilusz z powodzeniem realizuje plan rehabilitacji. Szymon Pawłowski już w drugiej części zgrupowania ma wejść na boisko podczas sparingu, podobnie jak Kebba Ceesay. Uraz Kaspera Hamalainena, którego doznał na pożegnanie Turcji, okazał się niegroźny. Po jednym dniu odpoczynku wznawia treningi z drużyną. Zaur Sadajew normalne treningi wznowi od poniedziałku. Dopiero wtedy przestanie odczuwać skutki skomplikowanego usunięcia zęba.

Trener chce wprowadzić własne rozwiązania taktyczne. Obraz gry w każdym kolejnym meczu kontrolnym ma być taki, jakiego oczekuje. Kiedy zaczną się rozgrywki, najważniejsze stanie się zdobywanie punktów. – Wiele obiecuję sobie po sparingach z mocnymi przeciwnikami. To będą drużyny doświadczone w walce w europejskich pucharach – podkreśla Maciej Skorża.

Trener liczył, że będzie miał do dyspozycji kilku nowych piłkarzy. Przyznaje, że nie wszystko ułożyło się po jego myśli. Jedyne dobre wieści to pozyskanie zdolnego Davida Holmana i podpisanie kontraktu z Darko Jevticiem. –Liczę, że w najbliższym czasie coś się jeszcze w kwestii transferów zmieni. Scenariusz negocjacji z zawodnikami ma różny przebieg, nie wszystko od nas zależy – twierdzi Maciej Skorża. Nie chce zdradzać konkretów. Twierdzi tylko, że liczy na wzmocnienie kilku pozycji w drużynie.

W czwartek trener nie podjął jeszcze decyzji, czy na drugie zgrupowanie pojadą ci sami zawodnicy, co na pierwsze. – Skład ekipy w dwóch, trzech punktach może się różnić – zdradza.