Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zwycięski sparing w Turcji z Turkami

włącz .

Lech Poznań wygrał z Eskisehirspor 1:0. To był drugi i ostatni sparing podczas tureckiego zgrupowania, piłkarze wracają do domu, ale tylko na kilka dni. Przeciwnik Kolejorz to drużyna walcząca w tym sezonie o utrzymanie się w tureckiej ekstraklasie. Od niedawna trenerem jest tam znany niemiecki fachowiec – Michael Skibbe, znany z pracy w klubach Bundesligi, niegdyś współpracujący z reprezentacją Niemiec.

Ten sparing trener Maciej Skorża potraktował inaczej niż pierwszy, gdy dał każdemu zdrowemu zawodnikowi pograć dokładnie 45 minut. Był to bardziej trening z piłką niż gra kontrolna. W drugim meczu widzieliśmy już skład mniej przypadkowy, zawodnicy grali w różnym wymiarze czasu. Defensywa rozpoczęła grę w takim samym składzie, jak w ostatnich meczach ligowych. Pomoc z konieczności była inna, w ataku w pierwszej połowie pokazał się Dawid Kownacki, który zresztą zamieniał się pozycjami z Hamalainenem. Jako wysunięty napastnik często pokazywał się też Holman.

Skład Kolejorza z pierwszej połowy: Jasmin Burić - Luis Henriquez, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tomasz Kędziora - Łukasz Trałka, Darko Jevtić - David Holman, Kasper Hamalainen, Gergo Lovrencsics - Dawid Kownacki. Na ławce rezerwowych zasiedli: Maciej Gostomski, Jakub Zagórski, Antonijs Cernomordijs, Jan Bednarek, Barry Douglas, Szymon Drewniak, Jakub Serafin, Nicklas Zulciak, Dariusz Formella, Muhamed Keita, Vojo Ubiparip, Zaur Sadajew.

Kibice Lecha tym razem nie mogli obejrzeć meczu w Internecie. Z transmisji zrezygnowała firma SMS tłumacząc to odmową współpracy ze strony partnera. Trzeba więc było korzystać z jedynego bezpośredniego źródła informacji – relacji „minuta po minucie” na oficjalnej stronie Lecha. Sądząc po tym, że była to raczej relacja „kwadrans po kwadransie”, w pierwszej połowie niewiele ciekawego działo się na boisku. Najczęściej wymieniane było nazwisko Tomasza Kędziory, aktywnego w obronie i ofensywie (na zdjęciu).

W 29 minucie meczu padł gol dla Kolejorza. Znów zdobył go Kasper Hamalainen, wykorzystując ładną akcję i asystę Darko Jevticia. Fin celnie uderzył sprzed pola karnego. Do końca pierwszej połowy na boisku nie dotrwał, zszedł z lekkim urazem zastąpiony przez Jakuba Serafina. Kolejne zmiany nastąpiły już po przerwie. Gostomski zastąpił Buricia, Douglas Henriqueza, a Ubiparip Holmana. Trener Maciej Skorża dał w ten sposób pograć zmiennikom. Kolejne zmiany przeprowadził pół godziny przed końcem wpuszczając Bednarka za Kamińskiego, Keita za Lovrencsicsa i Sadajew za Jevticia. Potem za Kędziorę wszedł Zagórski, za Trałkę Drewniak. Potem jeszcze Cernomordijs zastąpił pewnie grającego Arajuuriego, a Zulciak „Kownasia”.

W drugiej połowie gra była wyrównana. Turcy dopiero pod koniec meczu zaczęli oddawać celne strzały, a w ostatnich minutach osiągnęli przewagę. Zdobyli nawet gola, ale z pozycji spalonej. Dwukrotnie świetnymi interwencjami popisywał się Gostomski. W ten sposób Lech dowiół prowadzenie do końca. Po kilku dniach odpoczynku w Poznaniu wróci do Turcji. Rozegra tu cztery sparingi z dobrymi drużynami.