Bitwa o schody

włącz .

Trudno to nazwać inaczej niż eskalacja konfliktu. Wojewoda wielkopolski podczas spotkania z właścicielem i prezesem Lecha zażądał zwiększenia bezpieczeństwa na stadionie poprzez udrożnienie schodów na drugiej trybunie. Prezes Karol Klimczak poprzez oficjalne media klubowe poinformował, że klub zadba o porządek, dopiero jeśli się to nie uda, do akcji wejdzie policja ćwicząca od kilku dni na stadionie. Poprosił, by „nie brnąć w absurdalne rozwiązania”.

– Od szesnastu lat na naszym stadionie nie było żadnych poważnych incydentów, które zagrażałyby życiu i zdrowiu kibiców. INEA stadion jest bezpieczny. Podejdźmy do tematu rozsądnie – apelował prezes podkreślając, że brak przejść na żadnym europejskim stadionie, w tym na stadionie Borussii Dortmund nie stwarza zagrożenia. Na drugiej trybunie, na schodach, będzie oznakowana pomoc medyczna gotowa do akcji, gdyby ktokolwiek źle się poczuł.

Prezes poinformował, że kierownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo podczas meczu nie będzie w niedzielę eskalował konfliktu. Kibice będą informowani, jakie zachowania są bezpieczne, ale nikt nie zamierza wprowadzić do akcji sił bezpieczeństwa tylko dlatego, by realizować żądanie wojewody. – Apeluję o wysoką frekwencję, doping, pomoc drużynie – mówił prezes. Pytany, czy nie obawia się policyjnej prowokacji, stwierdził: – Zrobię absolutnie wszystko, by nie doszło do niepotrzebnego, absurdalnego rozwiązania na bardzo bezpiecznym stadionie. Kibice od lat wspaniale dopingują zespół stojąc na schodach. Nie widzę powodów, by nagle radykalnie to zmieniać.