Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech jest na zakręcie, ale Górnika pokonać musi

włącz .

Trener Lecha chce dokonać zmian w składzie drużyny żegnając się z niektórymi piłkarzami, lecz w meczu z Górnikiem rewolucji nie będzie. Można się spodziewać tylko kilku korekt. Być może zagra już Karol Linetty, ale walczącego z zerwanym mięśniem Vojo Ubiparipa w tym roku na boisku nie zobaczymy. Mecz będzie szczególnym wydarzeniem dla Szymona Drewniaka, który jednak nie wie jeszcze, gdzie zagra wiosną.

Drużyna znalazła się na rozdrożu. Maciej Skorża przyznaje, że leczenie objawowe nic już nie da, niezbędne są chirurgiczne cięcia. – Był czas, że nasza gra dobrze wyglądała i sam się dziwiłem, że tak szybko udało się wprowadzić zmiany. Nagle musieliśmy wracać do punktu wyjścia. W tej drużynie tak jest od dawna, trzeba to radykalnie zmienić – mówi trener. Nie ma jednak zamiaru dokonywać radykalnych zmian w trakcie rozgrywek. Chce jak najwięcej wycisnąć z obecnej drużyny.

– Niektórzy zawodnicy teraz zawodzą, ale mam przeczucie, że po dojściu do zespołu dwóch-trzech graczy zaczną się spisywać inaczej. Na treningach mocno pracują, mają potencjał, brak im jednak pewności siebie, zawodzą w meczach. Mają za sobą dużo złych przeżyć. Nie dają drużynie tego, co by mogli dać i co by z pewnością dali w innych okolicznościach – mówi Maciej Skorża unikając jednak wymieniania nazwisk.

Górnik Zabrze, najbliższy przeciwnik Lecha, dobrze spisuje się na wyjazdach, wygrał pięć z ośmiu spotkań. Ten zespół gra trzema zawodnikami w obronie. Trener Skorża ma nadzieję, że jego drużyna poradzi sobie z tym nietypowym ustawieniem. Ma ono też słabe strony, trzeba je tylko wykorzystać. Atutem Lecha będzie nowe boisko. Drużyna trenowała już na nim, poczuła zalety nowej nawierzchni.

Szymon Drewniak zaczął sezon w Górniku Zabrze, ale szybko wrócił z wypożyczenia do Poznania i – jak twierdzi – nie żałuje tego. Nie wie jeszcze, jak długo będzie grał w Poznaniu. Kończy mu się kontrakt, negocjacje w sprawie ewentualnego jego przedłużenia mają się zacząć po dokończeniu rozgrywek. To samo dotyczy Luisa Henriqueza, który twierdzi, że najważniejsza jest drużyna, na inne sprawy przyjdzie pora zimą. Podczas konferencji prasowej nie chciał też odpowiadać na pytania dziennikarzy o reprezentację Panamy. – Mogę gadać tylko o Lechu, jesteśmy przed meczem z Górnikiem. Z Panamą chwała Bogu wszystko w porządku, ale teraz liczy się tylko Lech, o to mnie pytajcie – mówi zapewniając, że celem drużyny jest wygranie pozostałych meczów w tym roku.