Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

W Lechu nie płacą za nic. Nie wygrywają? Grają za darmo

włącz .

Po ostatnich fatalnych wynikach, braku reakcji piłkarzy na narastającą krytykę, powtarzaniu przez nich z meczu na mecz tych samych błędów, niechęci do dawania z siebie wszystkiego, zarząd klubu zareagował. W umowach z piłkarzami od jakiegoś czasu następują zmiany. Nie będą już otrzymywać tzw. wyjściówki, czyli kasy za samo wyjście na boisko. Lech będzie jedynym polskim klubem płacącym wyjściówki tylko za mecze wygrane.

Oburzenie jest wielkie. Ta jesień przejdzie do historii klubu, bo od niepamiętnych czasów piłkarze Kolejorza tak bardzo nie narazili się swoim kibicom. Nie dość, że znów w kompromitujących okolicznościach pożegnali się z Europą, to prawie nie wygrywają na wyjazdach, leje ich każda drużyna, która wykaże odrobinę ambicji połączonej z wyrachowaniem. Tracenie niemal w każdym spotkaniu decydujących o wyniku bramek w samej końcówce nosi znamiona sabotażu.

Nowy trener Maciej Skorża już po pierwszym wejściu do szatni nie krył, że stoi przed nim ciężkie zadanie. Wydawało się, że szybko opanuje sytuację, bo drużyna odniosła kilka efektownych zwycięstw, ale zaczęły się też seryjnie powtarzane błędy. Trener kilkakrotnie sugerował, że rozczarowuje go brak charakteru u poszczególnych podopiecznych. Zapowiedział zmiany personalne w przerwie zimowej i ciężkie przygotowania do rozgrywek wiosennych.

Kibice i część dziennikarzy oburzają się bezkarnością, z jaką spotyka się drużyna. Sztab szkoleniowy narzeka na jej postawę, a nie widać, by ktokolwiek z piłkarzy poniósł konsekwencje powielania błędów i braku zaangażowania. Wprost przeciwnie – zawodnicy, którzy najbardziej narazili się na krytykę, otrzymują szanse w kolejnych meczach, gdy głodna gry młodzież ciągle czeka na swoją szansę.

Czy klub może finansowo ukarać piłkarzy, którzy – delikatnie mówiąc – nie dają z siebie wszystkiego? Nie jest to takie proste. Piłkarzy obowiązują kontrakty, a klub nie ma prawa do jednostronnej ich weryfikacji. Nie można zerwać z piłkarzem umowy, jeżeli nie chce mu się jednorazowo wypłacać wszystkich należności. W Lechu – jak zapewnia zarząd klubu – nie ma też mowy o tworzeniu, na wzór Polonii Warszawa, „klubu Kokosa” i o innych działaniach określanych przy Bułgarskiej jako populistyczne. Nie ma natomiast przeszkód, by przestać płacić piłkarzom za nic, a właściwie tylko za to, że zameldują się na boisku, pograją, przegrają, a na koniec oświadczą „musimy z tego wyciągnąć wnioski”. Po przegranych meczach zawodnicy nie zobaczą wyjściówki.

Inna sprawa to zimowa weryfikacja składu drużyny. Zarząd Lecha podkreśla, że pełną autonomię ma tu sztab szkoleniowy. To Maciej Skorża i jego współpracownicy określą, z którymi zawodnikami nie będą dłużej współpracować. Najbardziej kontrowersyjną postacią w drużynie jest obecnie Hubert Wołąkiewicz. Wielu kibiców nie chce dłużej oglądać piłkarza, który zawalił tak wiele bramek. Nie wiadomo, czy przedłuży kończący się właśnie kontrakt, bo trener Maciej Skorża wysyła w tej sprawie różne sygnały, a jego głos będzie decydujący.

Nie ulega wątpliwości, że zimą zobaczymy przy Bułgarskiej kilku nowych piłkarzy. Powszechnie mówi się, że będzie ich trzech, ale wcale nie jest to przesądzone. Równie dobrze może być ich więcej, ale i tak mniej niż liczba tych, którzy się z Bułgarską pożegnają. Przedstawiciele sztabu szkoleniowego, w tym trener Skroża obserwują ostatnio kandydatów do gry w Lechu na żywo. Być może część decyzji już zapadła.

Po odejściu Łukasza Teodorczyka brakowało czasu na sprowadzenie wartościowego następcy. Ratując się przed brakiem środkowego napastnika klub w trybie nagłym wypożyczył Zaura Sadajewa. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca i zostanie wypełniony. Kibice liczyli, że skoro nie udało się latem, to napastnik trafi na Bułgarską zimą. Problem w tym, że wcale nie jest to pewne. Być może trener Maciej Skorża stwierdzi, że bardziej jest mu obecnie potrzebny solidny defensor, a najlepiej i środkowy, i boczny, defensywny pomocnik, rozgrywający. Zarząd klubu zapewnia, że nie będzie ingerować w takie decyzje.