Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Twierdza Bułgarska

włącz .

Piłkarze Lecha deklarują zdominowanie Górnika Łęczna, strzelanie goli, wysokie zwycięstwo. Trener też nie widzi innego wyjścia. Po meczu w Kielcach czuje rozczarowanie postawą podopiecznych. Twierdzi, że nie wyobraża sobie mentalnego odpuszczania meczów. W tej sferze widzi duże rezerwy. Piłkarze, którzy tego nie zaakceptują, będą z szatni Lecha eliminowani.

Sytuacja zdrowotna drużyny nadal nie jest dobra. W ostatniej akcji środowego treningu staw skokowy skręcił Darko Jevtić. Nie wiadomo, czy będzie mógł zagrać w niedzielę. Urazów w Kielcach doznali Barry Douglas, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński. Ciągle kontuzję mięśnia łydki leczy Vojo Ubiparip. Pytany, czego obawia się ze strony Górnika Łęczna, Maciej Skorża odpowiada: – To my jesteśmy naszym najgroźniejszym przeciwnikiem. Powinniśmy robić progres, krok po kroku iść do przodu. W Kielcach tego nie było. Piłkarze w drugiej połowie zagrali zupełnie inaczej, niż ustaliliśmy. Moje podpowiedzi ograniczały się do unikania fauli i rzutów rożnych, ale nikt mnie nie słuchał.

Trener Skorża rozczarowany był też sposobem, w jaki niektórzy piłkarze zareagowali na stratę punktów. Nie wymienił nazwisk, winę widzi też po swojej stronie, bo podjął złe decyzje. Nie może się jednak zgodzić na odpuszczanie meczów. Kiedy przychodzi trudny moment, piłkarze mają wystarczająco dużo sił i doświadczenia, by nie pozwolić sobie strzelić bramki. W Kielcach, choć przez cały tydzień mowa było o konieczności unikania stałych fragmentów gry, dali sobie strzelić dwie po rzutach rożnych tracąc to, na co ciężko trzeba było pracować. Trener nie wyciągnie jeszcze z tego wniosków, bo pracuje tu krótko, a Lech to jeszcze nie jest gotowa drużyna. Na rozliczanie się z tymi, którzy nie zaakceptują jego zasad, przyjdzie czas.

O Górniku Łęczna Maciej Skorża ma dobre zdanie. Trener Szatałow z doświadczonych zawodników stworzył zespół pokazujący ładną, ciekawą piłkę, kibice zobaczą ciekawy mecz. Lech jest faworytem i musi to udowodnić. To samo twierdzą piłkarze Kolejorza: - Od samego początku musimy zaatakować, zdominować Górnika. Poznań to nasza twierdza. Musimy wygrywać wysoko, jak w ostatnich meczach – mówi Karol Linetty, najlepszy w ostatnim czasie, czyniący największe postępy piłkarz Lecha.

Kasper Hamalainen dobrze się czuł w ostatnich meczach, gdy wspólnie z Darko Jevticiem odpowiadał za ofensywę Lecha. – Lubię z nim grać, to bardzo dobry piłkarz – mówi Fin, który jest obecnie najlepszym strzelcem drużyny, co równie dobrze świadczy o nim, jak źle o ataku Kolejorza. Przyznaje, że nigdy nie był w takiej sytuacji. W tym sezonie chce poprawić swój strzelecki bilans. Lech gra teraz lepiej w ataku, mniej statycznie, stosując mobilność, wymienność pozycji, co pozwala gubić krycie.

– Ustawienie z Kasprem i Darko w ofensywie dobrze się nam ostatnio sprawdzało, ale nie jestem przekonany, że w taki sam sposób zagramy przeciwko Łęcznej. Mam też do dyspozycji Zaura Sadajewa i Dawida Kownackiego. Decyzję o tym, kto zagra w ataku podejmę po ostatnich treningach. Z pewnością w składzie na mecz nastąpi kilka zmian – zapowiada trener Skorża.