Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mistrzowski sezon Nenada Bjelicy

włącz .

Wydawało się, że Nenadowi Bjelicy przepadła mistrzowska feta i walka o awans do Ligi Mistrzów. A jednak, w przeciwieństwie do swoich piłkarzy, zdobędzie mistrzostwo. Właśnie został trenerem Dinama Zagrzeb, które już zagwarantowało sobie tytuł w Chorwacji. Z Lecha wyrzucili go dwie kolejki przed końcem sezonu. W Zagrzebiu trzy kolejki przed końcem zaangażowali.

Zwycięstwo frajersko stracone. Lech znów zawiódł

włącz .

Lech do ostatniej minuty doliczonego czasu gry prowadził w Krakowie. Miał szanse na dobicie gospodarzy. Nie udało mu się jednak wygrać. Gola zdobył odwieczny kat Kolejorza – Paweł Brożek. Kończy karierę, wszedł na boisko właściwie na pożegnanie, a dał swej drużynie cenny remis. Lech znów stracił punkty w sposób frajerski. Zwycięstwo i tak nic mu nie dawało, mistrzostwo przepadło wcześniej, po katastrofalnych i niewytłumaczalnych porażkach na własnym stadionie.

Bjelica wyrzucony. Dwa mecze przed końcem sezonu

włącz .

Władze Lecha postąpiły nie w swoim stylu - nie przedłużyły umowy z przegrywajacym trenerem. Prawdopodobnie chciały uspokoić gorące nastroje wśród kibiców domagających się podczas ostatniego meczu zwolnienia prezesa klubu. Do zwolnienia rzeczywiście doszło, ale nie prezesa lecz trenera. Tymczasowo zastąpi go tercet Araszkiewicz, Rząsa, Ulatowski.

Sezon jeszcze trwa, a Lech już jest po przejściach

włącz .

Na pytanie o przewidywane zestawienie Lecha na najbliższy mecz z czystym sumieniem można odpowiedzieć: nie wiadomo. Nenad Bjelica miał ulubionych piłkarzy, ostatnio prawie nie rotował składem, co zresztą należy łączyć z brakiem formy kluczowych niegdyś zawodników, takich jak Darko Jevtić. Nowy, trzyosobowy trener albo będzie się trzymał linii poprzedniego, albo wprowadzi modyfikacje, być może wynikające z rozczarowania, z jakim część graczy przyjęła wyrzucenie Chorwata.

Jeszcze jedna kompromitacja. Sezon zmarnowany definitywnie

włącz .

Najwięksi pesymiści nie mogli spodziewać się tak żałosnej postawy Lecha w najważniejszej, decydującej części sezonu. Poniósł trzecią porażkę na własnym stadionie. Tym razem nie miał nic do powiedzenia w spotkaniu z Jagiellonią, która robiła z nim, co chciała. Wściekli kibice wygwizdali piłkarzy, żądali dymisji Karola Klimczaka, choć klubem rządzi i za wyniki odpowiada ktoś inny. Klimczak jest tylko prezesem.