Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Bjelica: Będę potrzebował wszystkich piłkarzy. Barkrotha też

włącz .

Trener Lech uważa, że sparing przeciwko Chrobremu Głogów przydał się jego piłkarzom. Szanse otrzymali zawodnicy, którzy rzadko pojawiają się na boisku, albo wcale w tym sezonie nie grają w pierwszej drużynie. Nikt nie doznał kontuzji. Jest szansa, że Situm, Burić, Dilaver zagrają w Krakowie. Trener nie przekreśla Barkrotha, ale musi on walczyć, by wykorzystać szansę, jaką otrzyma.

Eksperymentalny skład Lecha w sparingu

włącz .

W przerwie na rozgrywki ligowe Kolejorz rozegrał kontrolny mecz z pierwszoligowym Chrobrym Głogów. Wygrał 2:1, ale nie wynik był istotny lecz okazja rozegrania spotkania przez piłkarzy rzadko ostatnio pokazujących się na boisku. Kilku z nich zagrało na nietypowych pozycjach, co wynikało z kontuzji kolegów z drużyny. Najbardziej podobali się De Marco i aktywny, dobrze dryblujący, groźny dla rywali Chobłenko.

Lech potrenuje prawie w komplecie

włącz .

Kluby z dobrych europejskich lig tym się cechują, że podczas przerw na mecze reprezentacji narodowych wielu zawodników wyjeżdża na rozmaite zgrupowania, a tylko nieliczni uczestniczą w treningach. To samo można było kiedyś mówić o Lechu Poznań, dostarczającym zawodników kadrom Polski, Węgier, Finlandii, Bośni, a nawet Panamy i Gambii. Teraz to się zmieniło, co może świadczyć, że klasowych graczy jest w klubie mniej.

Kolejorz stanie przed najważniejszą próbą

włącz .

W wielkanocny poniedziałek okaże się, na co jeszcze w tym sezonie możemy liczyć ze strony Lecha. Stanie przed szansą podwójnego przełamania. Najstarsi kibice nie pamiętaną dobrego meczu rozegranego po przerwie na zgrupowania reprezentacji. Młodsi z trudem przypominają sobie, kiedy Lech ostatni raz przywiózł punkty z wyjazdu. Pokonanie w Krakowie Wisły będzie sygnałem, że zmiany, jakie nastąpiły w grze drużyny, nie są pozorne.

Bez Raduta do końca sezonu? Piłkarzy Lecha prześladuje pech

włącz .

Nigdy nie był tak bardzo eksploatowany przez trenera Lecha. Mnóstwo czasu spędzał na ławce rezerwowych, zaliczał „ogony”, zaledwie kilka razy na rundę pojawiał się w pierwszym składzie. Ostatnio to się zmieniło. Uzyskał wysoką formę, stał się podstawowym piłkarzem. I doznał groźnej kontuzji. Michaiowi Radutowi grozi, że wróci na boisko dopiero w przyszłym sezonie.