Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Bjelica wyrzucony. Dwa mecze przed końcem sezonu

włącz .

Władze Lecha postąpiły nie w swoim stylu - nie przedłużyły umowy z przegrywajacym trenerem. Prawdopodobnie chciały uspokoić gorące nastroje wśród kibiców domagających się podczas ostatniego meczu zwolnienia prezesa klubu. Do zwolnienia rzeczywiście doszło, ale nie prezesa lecz trenera. Tymczasowo zastąpi go tercet Araszkiewicz, Rząsa, Ulatowski.

Jeszcze jedna kompromitacja. Sezon zmarnowany definitywnie

włącz .

Najwięksi pesymiści nie mogli spodziewać się tak żałosnej postawy Lecha w najważniejszej, decydującej części sezonu. Poniósł trzecią porażkę na własnym stadionie. Tym razem nie miał nic do powiedzenia w spotkaniu z Jagiellonią, która robiła z nim, co chciała. Wściekli kibice wygwizdali piłkarzy, żądali dymisji Karola Klimczaka, choć klubem rządzi i za wyniki odpowiada ktoś inny. Klimczak jest tylko prezesem.

Wielki optymizm trenera Lecha

włącz .

Pewność siebie Nenada Bjelicy wynika z tego, że porażka z Górnikiem zmotywowała piłkarzy Lecha. – Drużyna pracuje na wysokim poziomie. Nasza gra ofensywna daje nadzieję na zwycięstwo. W meczu przeciwko Wiśle Płock musimy zagrać lepiej w defensywie, właśnie to jest do poprawy – twierdzi trener Lecha. Chwali grę Wisły Płock. To przeciwnik trudny, można go nazwać rewelacją wiosny, ale jest do pokonania.

Zadanie Lecha: wrócić do wygrywania

włącz .

Wystarczy wygrać trzy spotkania, by zagwarantować sobie mistrzostwo Polski. Zadanie nie jest niewykonalne. Jednak po ostatnich rozczarowaniach nie widać, by kibice Kolejorza nadal żyli emocjami i liczyli na swoją drużynę. Wielu z nich zdążyło zwątpić w sukces, choć nie brakuje i takich, co ciągle wierzą. Trener zapewnia, że mistrzostwo jest realne. Wystarczy wyeliminować największą bolączkę drużyny – brak skuteczności.

Co za klęska Lecha! W takim momencie!

włącz .

Przez cały zasadniczy sezon twierdza Bułgarska była niezdobyta. Ledwo zaczęła się faza decydująca, a padła dwa razy. Wygrała tu Korona, pierwszy raz w historii akurat w takim momencie. W jej ślady poszedł Górnik, który punkty z Poznania wywiózł pierwszy raz od lat. Młoda drużyna, z dziesięcioma Polakami w składzie, ośmieszyła lidera. Nie dała mu szans grając mądrze taktycznie i ambitnie.