Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech szuka formy. W niedzielę musi wygrać

włącz .

Jest tylko jeden sposób na poprawienie atmosfery wokół Lecha: zwycięstwo w niedzielnym meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Trener Mariusz Rumak podczas konferencji prasowej wypowiadał się o najbliższej przyszłości powściągliwie i ostrożnie. Przyznał, że Lech gra źle, bo zespół i sztab szkoleniowy nie wykonali właściwie swojej pracy, ale medialne nadinterpretacje i publikowane plotki źle wpływają na zespół. Ma żal do dziennikarzy za pisanie nieprawdziwych informacji o swojej dymisji i o rzekomym konflikcie z Jasminem Buriciem.

Kamil Drygas wrócił do Bydgoszczy

włącz .

Dużo w Lechu po powrocie z wypożyczenia nie pograł. Cały poprzedni sezon spędził w pierwszoligowym Zawiszy, gdzie strzelił osiem goli i miał duży udział w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. Trenerowi Mariuszowi Rumakowi zależało na odzyskaniu zawodnika, który miał w Lechu znakomity debiut podczas wyjazdowego meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów ze Spartą Praga, zapowiadał się na klasowego defensywnego pomocnika, ale potem spisywał się średnio, długo leczył złamaną nogę, szansą dla niego na regularną grę było wypożyczenie. Lechowi pomocników teraz nie brakuje. Zaznaczył, że Kamil musi sam tego chcieć. Jak widać – chciał.

Bitwa o schody

włącz .

Trudno to nazwać inaczej niż eskalacja konfliktu. Wojewoda wielkopolski podczas spotkania z właścicielem i prezesem Lecha zażądał zwiększenia bezpieczeństwa na stadionie poprzez udrożnienie schodów na drugiej trybunie. Prezes Karol Klimczak poprzez oficjalne media klubowe poinformował, że klub zadba o porządek, dopiero jeśli się to nie uda, do akcji wejdzie policja ćwicząca od kilku dni na stadionie. Poprosił, by „nie brnąć w absurdalne rozwiązania”.

Wojewoda niestrudzenie walczy o nasze bezpieczeństwo

włącz .

Żadna z trybun INEA stadionu nie zostanie na niedzielny mecz zamknięta. Policja, która ćwiczyła w ostatnich dniach przy Bułgarskiej, nie będzie rozpędzać kibiców tylko dlatego, że stoją na schodach, gdyż – jak stwierdził wice komendant policji poznańskiej Maciej Nasteruk – nie stanowi to zagrożenia zdrowia i życia. Kibice zapowiedzieli mocny doping. Warto więc przyjść w niedzielę na stadion, nawet jeżeli wojewoda po kilku latach użytkowania nowego stadionu zauważył, że kibicowanie ze schodów jest niebezpieczne.

To będzie szczególny mecz

włącz .

Po ostatnim niepowodzeniu w Krakowie Lech nie może sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. W niedzielę gra z Zawiszą Bydgoszcz, czyli beniaminkiem, który nie odniósł jeszcze ligowego zwycięstwa, więc teoretycznie nie ma się czego bać, ale i nie ma żadnej gwarancji, że tego lata kibice Lecha przyjęli już wszystkie bolesne ciosy. Po ostatnich wydarzeniach piłkarze nie mogą liczyć na doping. Nie wiadomo zresztą, ilu ich przyjdzie, wielu z nich zniechęcają powtarzające się informacje o planowanej pacyfikacji przez policję Kotła.