Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ograni we Wrocławiu

włącz .

Kolejna porażka po meczu pełnym błędów, niecelnych strzałów i podań, niewykorzystanych stuprocentowych sytuacji. Borykający się z problemami kadrowymi i organizacyjnymi Śląsk zagrał mądrze, w sposób wyrachowany wykorzystał swoje atuty i słabości Lecha. Wygrał, bo pokonanie Lecha nie jest w tym sezonie wielką sztuką.

Osłabiony Lech chce wygrać we Wrocławiu

włącz .

Każdy zdrowy piłkarz Lecha jest dla trenera na wagę złota. Ustalając skład na wyjazdowy mecz ze Śląskiem musi łatać dziury w różnych formacjach, nie stać go na wybieranie optymalnej taktyki. Mimo tego piłkarze są przekonani, że wrócą z Wrocławia ze zwycięstwem. Śląsk też ma swoje problemy personalne, po odejściu Soboty stracił na sile ofensywnej. Żadne rozstrzygnięcie w tym meczu nie będzie sensacją.

Krzysztof Kotorowski: Nie leniuchujemy

włącz .

Czy liczysz swoje występy w barwach Lecha?

– Nie, nie liczę. Ale wiem, że jest ich coraz więcej, że jestem najdłużej grającym bramkarzem Kolejorza, a ścigający mnie peleton ma coraz większą stratę. To cieszy, ale nie jest najważniejsze. Liczą się tylko zwycięstwa Lecha Poznań.

INEA Stadion na membranie

włącz .

Firma INEA zapłaciła, by obiekt powszechnie przez mieszkańców określany jako stadion Lecha, po przejęciu przez miasto i rozbudowie przechrzczony przez urzędników na Stadion Miejski, przez co najmniej pięć lat nosił oficjalną nazwę INEA Stadion. Teraz zamierza stosowny napis umieścić na stadionowej membranie. Wcześniej jednak musi porozumieć się z operatorem i z projektantem.

W Lechu czekają na powrót nieobecnych

włącz .

Niewielu piłkarzy ma do dyspozycji trener Mariusz Rumak przygotowujący zespół do trudnego i ważnego wyjazdowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Nie dość, że kilku podstawowych piłkarzy ciągle leczy kontuzje, to inni wyjechali na mecze swoich reprezentacji. Jakby tego było mało, ostatnio urazów nabawili się także Szymon Pawłowski i Mateusz Możdżeń, na dolegliwość skarżył się Hubert Wołąkiewicz. Z zawodników uczestniczących we wtorkowym treningu z trudem udałoby się sklecić jedną drużynę.