Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dramat Lecha trwa

włącz .

Kolejne upokorzenie przeżyli kibice Kolejorza. Przychodzi ich na stadion coraz mniej, maleje też liczba chętnych na wyjazdy. To rezultat braku nadziei na lepsze czasy. Lech przegrywa, gra słabo, ubywają mu ze składu kolejni chorzy zawodnicy. W spotkaniu z Pogonią uległ tylko dlatego, że po przerwie oddał inicjatywę przeciwnikowi, znów stracił gole po błędach obrony, a potem nie miał siły lub chęci gonić wynik.

Młodzi w pierwszej drużynie Lecha

włącz .

Tylko kilkunastu zawodników pierwszej drużyny Lecha nadaje się do gry, pozostali leczą kontuzje. To wystarczy, by zestawić pełną jedenastkę i posłać potencjalnych zmienników na ławkę rezerwowych. Trener nie ma jednak żadnego komfortu. Nie może zmianami reagować na sytuację boiskową. W bój posyła nie tych, którzy akurat by się przydali, ale tych, którzy są zdrowi. W tej sytuacji klub zgłosił do gry czterech zawodników z drużyny rezerw. Trzej z nich to obrońcy, bo sytuacja formacji defensywnej jest w Lechu najgorsza.

Młodzież na treningu Kolejorza

włącz .

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dramatyczna sytuacja kadrowa w Lechu jest szansą dla młodych piłkarzy trenujących na co dzień w drużynie rezerw. Sztab szkoleniowy Kolejorza zadecydował o tymczasowym dokooptowaniu do pierwszej drużyny siedmiu graczy. To obrońcy Wiktor Witt, Tomasz Dejewski i Jan Bednarek, pomocnicy Michał Jakóbowski, Jakub Kapsa, Dominik Chromiński, napastnik Niklas Zulciak.

Pokonać Pogoń, gonić czołówkę

włącz .

Mariusz Rumak: – Mimo wielkich problemów kadrowych musimy czynić stałe postępy. Nie chcemy tego okresu po prostu przetrwać. Trzeba robić kolejne kroki i stale się rozwijać. Pogoń gra o wiele lepiej niż wiosną, co jest zasługą trenera Dariusza Wdowczyka. Zagramy jednak widowiskowo, o zwycięstwo.

Tomasz Kędziora: – We Wrocławiu w sytuacjach, gdy straciliśmy bramki mogłem się zachować lepiej. Od tego czasu mieliśmy kilka treningów, więc był czas, by dojść do siebie. Jestem przekonany, że teraz będzie dobrze.

Pół roku bez Voja

włącz .

Uraz, jakiego w trakcie wtorkowego treningu doznał Vojo Ubiparip, okazał się poważny. To ogromny pech. Zawodnik, który złapał życiową formę i został najlepszym strzelcem Lecha, został wyłączony z treningów na co najmniej pół roku. Badania wykazały, że zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Biegając po boisku, przez nikogo nie atakowany, źle postawił nogę i upadł z okrzykiem bólu. Sam już się nie podniósł, zajęli się nim koledzy i fizjoterapeuci, znieśli go do szatni. W czwartek przejdzie operację rekonstrukcji więzadeł. Potem czeka go kuracja i kilkumiesięczna bolesna rehabilitacja.