Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Pojechać, wygrać, wrócić

włącz .

Środek sierpnia, godzina 13 – to nie jest dobra pora na rozgrywanie meczów piłkarskich. W takich warunkach Lech w niedzielę zmierzy się w Pucharze Polski z Termaliką w Niecieczy. Po odpadnięciu w kompromitujący sposób z Ligi Europy Kolejorza nie stać na pożegnanie się z następnymi rozgrywkami. Nie może się powtórzyć sytuacja sprzed roku, gdy o tej porze Lechowi pozostały tylko rozgrywki ligowe.

Skromne zwycięstwo rezerw Lecha

włącz .

Notecianka Pakość pokonana. Rezerwy Lecha Poznań, grające w grupie kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej III ligi, zwyciężyły we Wronkach planowo, ale nisko. Wynik mógł być wyższy, bo okazji bramkowych nie brakowało. Strzelcem jedynego gola w meczu był Dariusz Formella.

INEA Stadion w naprawie

włącz .

Najstarsza trybuna poznańskiego stadionu wymaga remontu. Prace te właśnie się zaczynają. Konstrukcja zdradza objawy zużycia, niektóre pomieszczenia znajdujące się pod widownią bywają zalewane wodą. Za naprawę zapłaci właściciel, czyli Miasto Poznań, a w jego imieniu – Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji, gdyż gwarancja budowlana tej części stadionu wygasła. Prowadzone działania, których wartość szacowana jest na kilkadziesiąt tysięcy złotych, nie będą wymagały wyłączenia żadnego fragmentu trybuny z użytku.

Piłkarze trenują przed Pucharem Polski

włącz .

Bez reprezentantów Polski, Węgier, Finlandii trenowali po dwóch dniach odpoczynku piłkarze Lecha. Po raz pierwszy po długim leczeniu urazu mięśnia ćwiczył z kolegami Barry Douglas, który pokazał się obserwatorom jako szybki, zwinny zawodnik. W dalszym ciągu trener Mariusz Rumak nie ma do dyspozycji kilku zawodników kontuzjowanych. Murawskiego na treningu nie było, Linetty i Injac trenował indywidualnie, a trener bramkarzy prowadził zajęcia tylko z Kotorowskim i Gostomskim.

Trzecioligowe zwycięstwo

włącz .

Rezerwy Lecha zaczęły wreszcie robić to, czego wszyscy kibice od nich oczekują – wysoko wygrywać. Centra Ostrów Wielkopolski została we Wronkach pokonana 4:0, a goli mogło być jeszcze więcej. Dwie bramki zdobył 16-letni Dawid Kownacki, wielka nadzieja Kolejorza. Pozostałe strzelili Michał Jakóbowski i Grzegorz Kapsa. Szczególnie dobrze Lech zagrał w pierwszej połowie, a młody bombardier miał szanse ustrzelić co najmniej hat tricka.