Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Odcinek 2 - Zmiana

włącz .

Pomysł chodził prezesom po głowach od dawna. Teraz jednak, w obliczu pustoszejących trybun i fatalnej gry kopaczy, zebrali się na chwilę odwagi.
- Dawać tu Skauta – wydał polecenie Buchalter. Za chwilę do gabinetu wszedł człowiek, chyba najbardziej tajemniczy w całym klubie. Wielu dałoby wiele, żeby go poznać z imienia i nazwiska. Wielu kibiców miałoby chęć „wymienić” z nim poglądy na temat , chociażby zakupu młodego zdolnego snajpera z Niemiec czy rewelacyjnych Duńczyków. Ta tajemnicza postać, nawet teraz z przyzwyczajenia stanęła w najciemniejszym rogu pokoju. Twarz mężczyzny zasłaniały duże słoneczne okulary i daszek sportowej czapeczki. W milczeniu czekał na pytania od swoich pryncypałów.

- Trzeba zmienić trenera – zagaił Buchalter. Skaut w milczeniu skinął głową.
- Da się to zrobić – mruknął.
-Potrzebujemy kogoś z zagranicy, z dobrym nazwiskiem, bogatym CV i znanego w mediach – wyliczał Buchalter.
- No i żeby znał języki, a najlepiej polski – dorzucił Junior.
- Takiego wam nie znajdę, bo nie macie na niego kasy – brutalnie rozwiał ich złudzenia Skaut. - Obserwujemy Bułgara, Rumuna, ale oni są za drodzy i mają wymagania. Będą chcieli wzmocnień, wolnej ręki przy transferach, a to dla nas nie do przyjęcia – skwitował.
- Nie, nie, tylko bez szaleństw z wydatkami – zastrzegł Junior – Stary nie da kasy na jakieś transferowe szaleństwa. Nie możemy się narażać na wstyd jak ci z Warszawy. Zachciało im się Ligi Mistrzów i teraz będą zbierać bęcki. My musimy się szanować.
- No to masz kogoś w zanadrzu? – spytał Buchalter.
- Jest taki Chorwat – mruknął bez przekonania Skaut. – Jak się z nim pogada, to weźmie tę robotę i nie będzie marudził. Jest rok bez roboty, więc wybrzydzać nie powinien.
- No to co, panowie, że tak powiem – do roboty. Klub wymaga zmian. Kibice, media wyraźnie nam to mówią – zatarł ręce Buchalter. – musimy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom.
Jak powiedzieli, tak zrobili. W poniedziałek popularny Janek Hiszpan nie był już trenerem „Leszka” a wieczorem do miasta przyleciał nowy trener z Chorwacji - Neten Czernica.
Następnego dnia na konferencji prasowej zaimponował dziennikarzom doskonałym rozeznaniem w możliwościach zespołu. Jego stwierdzenie, ze nie widzi potrzeby żadnych zmian ( czytaj: wzmocnień) wywołało konsternację pismaków i głęboki uśmiech uspokojenia i zadowolenia na twarzach prezesów. Na kilka miesięcy mamy spokój – pomyśleli sobie zadowoleni.
Cdn.

Ryszard Rostkowski