Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

A jednak potrafią! Pójdą za ciosem?

włącz .

Po tak pięknym zwycięstwie nie ma co wybrzydzać, ale oprócz wielkiej radości pozostaje nutka niedosytu. Legia była słaba jak nigdy. Można było zapisać się w historii i wygrać z nią rekordowo wysoko. Dołożenie kilku bramek nie miałoby bezpośredniego wpływu na walkę o mistrzostwo. Tak wielkie upokorzenie pozostawiłoby jednak po sobie ślad. Przełożyłoby się na układy panujące w klubie z Łazienkowskiej, a pozytywnej reakcji z pewnością by nie było.

Kamil Jóźwiak w zawieszeniu. Przedłuży kontrakt z Lechem?

włącz .

Jeszcze kariera Kamila Jóźwiaka na dobre się nie zaczęła, a znalazła się na zakręcie. Młody skrzydłowy Lecha przestał pojawiać się w ekstraklasie. Trener Nenad Bjelica wyjaśnił, że zawodnik chce być traktowany na innych warunkach niż jego poprzednicy, którzy w Poznaniu się wypromowali i trafili do najlepszych lig europejskich. Kontrakt Jóźwiaka kończy się w czerwcu. Piłkarz ociąga się z jego przedłużeniem.

Rzut okiem na... dołek Kolejorza.

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Trener Bjelica zaskoczył na konferencji prasowej, kiedy w minutowym komentarzu przyznał, że nie wie, co powiedzieć na temat gry jego zespołu. Nie myślał, że nadal będzie tak źle. Takie słowa trenera budzą niepokój, bo świadczą, że albo trener nie ma porozumienia z zawodnikami, albo popełnił błędy w przygotowaniu do sezonu, albo polityka kadrowa okazała się jednym wielkim niewypałem. Wydaje mi się, że na obecny moment trzy powyższe przyczyny złożyły się na katastrofalną grę Kolejorza, a kwestią dyskusyjną pozostaje określenie ich indywidualnego udziału w tym nieszczęściu.

Kluczowy tydzień Lecha. Zrehabilituje się czy pogrąży?

włącz .

Lepiej nie myśleć, co się stanie, jeżeli w niedzielę Lech, na wypełnionym kibicami stadionie, nie podejmie walki z Legią, nie potrafi skonstruować ani jednej sensownej akcji ofensywnej zakończonej strzałem, sromotnie przegra. Dymisja trenera nie wchodzi w grę, mimo iż w niemal wszystkich polskich klubach byłaby ona nie do uniknięcia. Możliwe są jednak inne nieciekawe scenariusze.

Słabość przyszła w najgorszym momencie

włącz .

Nikt już nie ma wątpliwości, że z Lechem dzieje się źle. Wysoka pozycja w tabeli była myląca, drużyna uzyskiwała wyniki lepsze niż jej gra. Wystarczyło stanąć przeciwko Śląskowi, który jest ostatnio jednym z lepszych zespołów, by na jaw wyszła cała słabość ekipy Bjelicy. Nic nie rokuje poprawy, a trzeba zagrać serię spotkań z drużynami klasowymi. To się może źle skończyć. Trzeba wierzyć w drużynę, której się kibicuje, ale wszystkie fakty świadczą przeciwko niej, a zwłaszcza jej trenerowi.