Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech nie traci impetu. Traci za to piłkarzy

włącz .

To był dziwny mecz Lecha. Mnóstwo niewymuszonych, prostych błędów, niecelnych podań, strata trzech podstawowych piłkarzy jeszcze w pierwszej połowie, a jednak pewne, nawet przez chwilę nie zagrożone zwycięstwo nad drużyną, w której nie brakuje piłkarzy klasowych, dobrze opłacanych, jeszcze rok temu do końca walczących o mistrzostwo. Gdyby Lechia była w trochę lepszej formie, Kolejorz musiałby się dużo bardziej napracować na sukces.

Ze skrajności w skrajność

włącz .

Mecz Lecha przeciwko Śląskowi toczył się przy kilkunastu stopniach mrozu. Przeciwko Jagiellonii też przy kilkunastu, ale na plusie. Tę amplitudę temperatur można porównać tylko do falowania nastrojów. Po beznadziejnym meczu w Kielcach i niepowodzeniu w Warszawie wydawało się, że jest pozamiatane. Trzeba już tylko zapewnić sobie miejsce w pucharach i budować drużynę, która w nich sobie poradzi. Ostatnia niedziela poczucie klęski zamieniła w euforię.

Śląsk pokonany, ale prawdziwe wyzwania dopiero przed Lechem

włącz .

Gdyby VAR nie sprzyjał Lechowi w doliczonym czasie do środowego meczu, nastroje przed podróżą na Łazienkowską byłyby fatalne. Mówiłoby się niemocy Lecha już nie tylko wyjazdowej. Wymęczone zwycięstwo nad Śląskiem poprawiło nastroje. Wiele osób liczy na dobry wynik w Warszawie, na przełamanie się. Prawda jest niestety taka, że grający tak, jako ostatnio Lech nie będzie w niedzielę faworytem.

Lech z opóźnieniem zaczął bój o mistrzostwo

włącz .

Huśtawka emocji jest nieprawdopodobna. Lech potrafi zdołować kibiców grą, w której trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywne elementy, pełną bezradności, marazmu, zniechęcenia. Mija kilka tygodni, a ta sama drużyna, złożona z tych samych piłkarzy daje pokaz siły, energii. Który Kolejorz jest prawdziwy? Czy mamy prawo wierzyć, że po zdemolowaniu Jagiellonii marność nie wróci?

Rzut okiem na... gorący fotel trenera Bjelicy

włącz .

Kiedy w niedzielny wieczór prezes Klimczak w wieczornym programie „Liga Plus Extra", zapytany o przyszłość trenera Bjelicy zasłonił się pomidorem, stało się jasne, że coś jest na rzeczy. Dzisiaj z różnych źródeł dochodzą wiadomości, że w dwumeczu ze Śląskiem i Legią Lech ma zebrać minimum cztery punkty, aby trener utrzymał swoją posadę.