Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Do czego służy Lech Poznań?

włącz .

Mamy do czynienia z jakimś okropnym nieporozumieniem. Ludzie interesują się Lechem, liczą na jego sukcesy, cieszą się ze zwycięstw, odchorowują niepowodzenia. Coraz częściej jednak przekonują się, że zupełnie niepotrzebnie. Tylko oni są zainteresowani dobrymi wynikami. Osoby, do których władza nad klubem należy, używają go do czegoś innego. Sportowe wyniki nie są w takim przedsiębiorstwie najważniejsze.

Nie jest dobrze. Lech nie gra jak mistrz

włącz .

Przy Bułgarskiej bez zmian – taka myśl się na suwa po obejrzeniu meczu z Pogonią. Własny stadion to w dalszym ciągu twierdza Kolejorza. Wygrywa tam nawet wtedy, gdy gra marnie, a przeciwnik mocno się postawi i zacznie dominować. Nie zmieniła się też jakość gry, jakby nie było przerwy zimowej, pracy nad poprawą formy, zmian w składzie. Lech nie jest lepszą drużyną niż jesienią. Zapowiada walkę o mistrzostwo, ale nie widzimy argumentów mogących to zapewnić.

Różne sposoby prowadzenia klubu. Co przyniesie sukces?

włącz .

Większość komentatorów nie ma wątpliwości: o mistrzostwo Polski powalczą Lech i Legia. Kilka klubów spróbuje pomieszać im szyki, włączyć się do rywalizacji, wszak w sporcie wszystko jest możliwe, ale szanse na sukces mają znacznie mniejsze. Zmagania będą krótkie. Już w maju przekonamy się, który sposób prowadzenia klubu jest lepszy.

Falstart, który niczego nie zmienia

włącz .

Największą złość możemy mieć nie do piłkarzy, nie do trenera, ale do siebie. Za naiwność. Dusza kibica zawsze wygra ze zdrowym rozsądkiem i umiejętnością trzeźwego osądu. Niby dlaczego grający w identycznym składzie jak jesienią, kierowany przez tego samego trenera zespół miałby nagle zamienić się w maszynkę do wygrywania? Nie zamienił się. Wciąż jest tą samą, apatyczną, pozbawioną kreatywności grupą zawodników, a my wciąż takimi samymi, mocno rozczarowanymi kibicami.

Paradoksy Lecha Poznań

włącz .

Dopiero w trakcie rozgrywek przekonamy się, czy Lech z początku 2018 roku jest lepszy od tego z końca 2017. Jeżeli cokolwiek radykalnie się zmieni, to na pewno nie skład osobowy zespołu. O tym, czy drużyna będzie wygrywać na wyjazdach, pozbędzie się ofensywnej bezradności, marazmu, jaki paraliżował ją przez wiele jesiennych tygodni, zadecyduje to wszystko, co zostało wypracowane w Turcji.