Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mocny Kolejorz rodzi się na naszych oczach

włącz .

Od dawna wśród wszystkich, którzy wiążą nadzieje z Lechem, nie panował tak duży optymizm. Sezon zapowiada się frapująco. Będzie też niezwykle długi, bo zaczął się jeszcze w czerwcu. Piłkarze muszą rozegrać mnóstwo meczów, i oby było ich jak najwięcej. Nie ma obawy, że zostaną wyeksploatowani. Ekipa jest tak liczna – a będzie jeszcze liczniejsza – że trener może właściwie po każdym meczu wymieniać całą jedenastkę. Co ważne, ilość wydaje się iść w parze z jakością.

Jak się spisze składak Bjelicy?

włącz .

Co się wyprawia przy Bułgarskiej?! W poprzednich latach kibice Lecha bezskutecznie domagali się transferów, wzmacniania drużyny. Teraz boją się, że trenerowi zabraknie czasu na stworzenie zgranego zespołu z piłkarzy, którzy rekordowo licznie dołączyli do Kolejorza. W krótkim czasie udało się zakontraktować pięciu nowych zawodników, a szósty – napastnik Christian Gytkjaer – właśnie rozpoczyna testy medyczne. To nie koniec letnich transferów, tego jesteśmy pewni.

Rzut okiem na... końcowy sukces (?)

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Przez ponad 70 minut niedzielnego meczu Lecha z Jagiellonią skłonny byłem publicznie się pokajać, że nie wierzyłem w sukces w Białymstoku i że kompletnie nie znam się na futbolu. Ostatni kwadrans meczu uratował mnie od czynów desperackich i przywrócił wiarę w siebie. Okazało się bowiem, że umiejętność wyciągania wniosków z tego, co prezentował Kolejorz w ostatnich tygodniach potwierdziła moje prognozy co końcowego rezultatu tegorocznych rozgrywek.

Spokojne lato Lecha Poznań

włącz .

Podobno Mario Šitum, skrzydłowy Dinama Zagrzeb, będzie piłkarzem Lecha. Taką informację puściły w obieg chorwackie media, a niezwłocznie podchwyciły ją polskie. To wartościowy zawodnik, gdyby rzeczywiście udało się go wypożyczyć – a taka opcja wchodzi w grę – byłby poważnym wzmocnieniem. Mielibyśmy w ten sposób w drużynie drugiego nowego zawodnika. Drugiego, którego wcześniej trenował Nenad Bjelica.

Nawrót choroby Lecha. Kto wyleczy go tym razem?

włącz .

Trener Nenad Bjelica ma rację. Przejmował drużynę chorą. Udało mu się postawić ją na nogi, wydźwignąć z dołu tabeli. Na tym się jednak jego lekarskie umiejętności skończyły. Nikt nie powie, że dziś ta drużyna jest całkowicie zdrowa. Dolegliwości wróciły w najważniejszej części sezonu, przez co przepadł Puchar Polski, poważnie zagrożony jest udział w europejskich pucharach. Niezależnie od tego, jak skończy się ten sezon, potrzebna jest terapia radykalna.