Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nowe życie starego Kolejorza

włącz .

Ani się obejrzymy, a sezon piłkarski wystartuje i szybko się rozkręci. Piłkarze Lecha mocno trenowali, podczas sparingów sprawiali wrażenie zmęczonych. Pewne jest, że w pierwszym meczu zobaczymy dokładnie tych zawodników, co grali w Opalenicy przeciwko Warcie, a potem Hapoelowi Beer Szewa. Drużyna, której obowiązkiem jest zmyć hańbę poprzednich sezonów, musi być dużo silniejsza. Z pewnością będzie, ale nie wiemy kiedy zyska kształt ostateczny.

Klub wielki i medialny. Skazany na wegetację?

włącz .

Podczas telewizyjnej transmisji z meczu Polska - Litwa raz po raz padała nazwa Lecha Poznań. Trudno się dziwić, gdy tak wielu czołowych polskich piłkarzy albo wyszkoliło się w Lechu, albo po prostu tu grało. W tej sytuacji kompletnie niezrozumiały jest brak sukcesów poznańskiego klubu. Sportowych sukcesów.

Rzut okiem na... pytania, które trzeba postawić

włącz .

Smutne zakończenie sezonu na poznańskim stadionie zmusza do postawienia kilku pytań skierowanych do klubu, kibiców i służb odpowiedzialnych za bezpieczny przebieg meczu. Zapewne odpowiedzi nie padną, ale same pytania już są elementem komentarza do niedzielnych wydarzeń. Skandaliczny sposób zakończenia meczu naraził Poznań, Lecha i prawdziwych kibiców na śmieszność w oczach całej piłkarskiej Polski. W ten niedzielny wieczór na poznańskim stadionie skumulowały się skutki całej dotychczasowej polityki klubu i władz państwowych wobec tzw, środowiska kibiców czyli - mówiąc inaczej - stadionowych bandytów. Ta polityka zakończyła się totalną klęską klubu i władz państwowej administracji.

Minimalizm z długą tradycją

włącz .

Absurd jest niebywały. Wiceprezes czołowego polskiego klubu piłkarskiego po fakcie informuje opinię publiczną o wyrzuceniu z gabinetu piłkarzy twierdzących, że nie stać ich na mistrzostwo. Piłkarze (w odpowiedzi?), którzy przez cały sezon nie ponieśli na własnym stadionie porażki, przegrywają przy Bułgarskiej cztery mecze rundy dodatkowej. Czyli wszystkie. Lech ośmieszył się przed całą Polską, a ta historyjka do końca go pogrąża.

Rzut okiem na... rachunek sumienia Bjelicy

włącz .

Zwolniony trener Bjelica skomentował ten fakt w Gazecie Wyborczej. Wychodzi na to, że chyba nadal nie do końca rozumie co się wokół niego dzieje. Rozumiem żal, że nie dokończy sezonu. To sprawa prestiżowa i zawsze mocno obciążająca jego CV. Trudno jednak brać poważnie przekonanie, że Lech jeszcze jest w stanie zdobyć mistrzostwo. Teoretycznie, i to bardzo teoretycznie jest to możliwe, e najpierw musi się potknąć Jagiellonia, potem Górnik musi urwać punkty Legii a na koniec Lech musi z Legią wygrać. Naprawdę, trudno w to uwierzyć.