Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Pozytywne aspekty pucharowej klapy

włącz .

Pojedynek z KRC Genk nie był pierwszym zetknięciem się Lecha z futbolem belgijskim. Zmagał się też z Brugią. Też sobie nie poradził, ale był bez porównania bliżej awansu niż teraz. Przez tę prawie dekadę świat nam odpłynął. Futbol belgijski jest na fali. Futbol polski utknął na manowcach. Lech nie jest wyjątkiem, choć rokuje trochę lepiej niż pozostałe kluby naszej „ekstraklasy”.

Lokomotywa na właściwym torze

włącz .

Wielokrotnie wydawało się, że idą nowe czasy dla Lecha. Przychodził trener, brał rozbity zespół do kupy, otrzymywał nowych zawodników, odnosił dobre wyniki. Prędzej lub później dzielił los wszystkich poprzedników – wyrzucano go, gdy zespół wpadł w kryzys. Teraz jest jakoś inaczej. Nigdy dotychczas kibice nie pokładali tak wielkich nadziei w jednym człowieku.

Nowy Lech rodzi się w bólach

włącz .

To może być smutny sezon dla kibiców Lecha. Po latach prób i błędów, po wyrzucaniu trenerów i łykaniu gorzkich porażek, pod względem sportowym klub znalazł się w punkcie wyjścia. Franciszek Smuda zbudował porządną drużynę dopiero w trzecim sezonie pracy w Poznaniu, nikt nie nakładał na niego presji. Ivan Djurdjević też składa ją od początku, a czasu nie ma wcale.

Lech zmienia się bardzo powoli

włącz .

Zwycięzców się nie sądzi, a Lech w Płocku wygrał, zresztą dopiero drugi raz w historii. Do euforii jednak daleko. Gra przez większość spotkania była taka, że zęby bolały od patrzenia na nią, a po juniorskich zagraniach Raduta, Jevticia, niestety także Tiby, po bojaźliwych podaniach do tyłu, gdy można było gospodarzy skaleczyć, kibiców ogarniała bezsilna złość.

Nowe życie starego Kolejorza

włącz .

Ani się obejrzymy, a sezon piłkarski wystartuje i szybko się rozkręci. Piłkarze Lecha mocno trenowali, podczas sparingów sprawiali wrażenie zmęczonych. Pewne jest, że w pierwszym meczu zobaczymy dokładnie tych zawodników, co grali w Opalenicy przeciwko Warcie, a potem Hapoelowi Beer Szewa. Drużyna, której obowiązkiem jest zmyć hańbę poprzednich sezonów, musi być dużo silniejsza. Z pewnością będzie, ale nie wiemy kiedy zyska kształt ostateczny.