Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Sezon nadziei i rozczarowań

włącz .

Po ostatnim meczu Lecha w 2013 roku pozostało nam to, co po całej rundzie jesiennej i kawałku wiosennej: niedosyt. Mogło, a nawet powinno być znacznie lepiej. Nie udało się, bo duża część drużyny nie mogła cieszyć się dobrym zdrowiem. Natomiast piłkarze, którzy znajdowali się w dobrej dyspozycji fizycznej, mieli problemy z mentalnością. Brakowało im pewności, w tym, co robią. Stanowczo zbyt często grali kunktatorsko, brakowało im odwagi, by większymi siłami zaatakować rywala. Woleli zabezpieczać tyły, co i tak często kończyło się fiaskiem.

Posypmy głowy popiołem

włącz .

O poznańskim stadionie co jakiś czas robi się głośno, zawsze w negatywnym kontekście. Choć od zbudowania go minęły dwa lata, rozwija się moda na nagłaśnianie znajdowanych podczas różnych kontroli i inwentaryzacji usterek i niedociągnięć. Słyszeliśmy o nich wielokrotnie i niejeden jeszcze raz usłyszymy. Nie pozwolą nam zapomnieć, nawet jeżeli do tego obiektu przywykniemy i wszystkie związane z nim niedogodności przestaną nas razić.

Zgniłozielony problem Lecha

włącz .

Ligowi trenerzy, preferujący grę siłową i długie podania „na aferę”, obawiający się szybkiego i technicznego rozgrywania akcji przez Lecha, zacierają ręce. Przyjadą na Bułgarską, by postawić własne warunki. Prawdopodobnie wymiana trawy na tutejszym boisku nastąpi dopiero w cieplejszej porze roku. Do tego czasu piłkarze Lecha tylko na wyjazdach pokażą piłkę, którą lubią i która zapewnia im przewagę nad przeciwnikiem.

Wykopmy polityków ze stadionów!

włącz .

Prezes Legii grozi, że jego drużyna, w proteście przeciwko politycznej akcji wojewody mazowieckiego, nie wyjdzie na mecz z Ruchem. Złośliwi twierdzą wprawdzie, że będzie to trzeci kolejny mecz, w którym legioniści nie podejmują gry, ale w tym przypadku trudno Bogusławowi Leśnodorskiemu nie przyznać racji. Zamykanie całego stadionu w odwecie za odpalenie na poprzednim meczu dwudziestu rac jest kompletnym idiotyzmem. Wojewoda jest szkodnikiem. Na polityczne zamówienie pozbawia ludzi rozrywki, niszy polski sport, psuje futbolowy biznes.

"Rzut okiem" - na boiskowe wyczyny Lecha.

włącz .

 

rzut_okiem02.jpg

Patrząc na liczbę strzelonych bramek Górnikowi i Ruchowi oraz pogrom Cracovii na jej boisku można było nabrać optymizmu i uwierzyć w słowa trenera, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a forma będzie właśnie w listopadzie. Tylko dlaczego teraz a nie wcześniej, kiedy walczyliśmy o Ligę Europejską czy Puchar Polski? To pytanie na które odpowiedź zna tylko autor tej teorii.