Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Katastrofa budowlana

włącz .

Piłkarze Lecha niczym już nas nie zaskoczą. Przeżyliśmy pucharowe klęski po litewsku i po islandzku, napatrzyliśmy się na ligowe porażki, załamaliśmy się pod koniec poprzedniego sezonu. Kiedy wydawało się, że teraz już będzie normalnie, bo będąca w budowie drużyna najgorsze ma za sobą, przyszedł mecz z Wisłą. Okazało się, że temu zespołowi nadal coś dolega. Coś poważnego.

Pozytywne aspekty pucharowej klapy

włącz .

Pojedynek z KRC Genk nie był pierwszym zetknięciem się Lecha z futbolem belgijskim. Zmagał się też z Brugią. Też sobie nie poradził, ale był bez porównania bliżej awansu niż teraz. Przez tę prawie dekadę świat nam odpłynął. Futbol belgijski jest na fali. Futbol polski utknął na manowcach. Lech nie jest wyjątkiem, choć rokuje trochę lepiej niż pozostałe kluby naszej „ekstraklasy”.

Lech zmienia się bardzo powoli

włącz .

Zwycięzców się nie sądzi, a Lech w Płocku wygrał, zresztą dopiero drugi raz w historii. Do euforii jednak daleko. Gra przez większość spotkania była taka, że zęby bolały od patrzenia na nią, a po juniorskich zagraniach Raduta, Jevticia, niestety także Tiby, po bojaźliwych podaniach do tyłu, gdy można było gospodarzy skaleczyć, kibiców ogarniała bezsilna złość.

Lokomotywa na właściwym torze

włącz .

Wielokrotnie wydawało się, że idą nowe czasy dla Lecha. Przychodził trener, brał rozbity zespół do kupy, otrzymywał nowych zawodników, odnosił dobre wyniki. Prędzej lub później dzielił los wszystkich poprzedników – wyrzucano go, gdy zespół wpadł w kryzys. Teraz jest jakoś inaczej. Nigdy dotychczas kibice nie pokładali tak wielkich nadziei w jednym człowieku.

Nowy Lech rodzi się w bólach

włącz .

To może być smutny sezon dla kibiców Lecha. Po latach prób i błędów, po wyrzucaniu trenerów i łykaniu gorzkich porażek, pod względem sportowym klub znalazł się w punkcie wyjścia. Franciszek Smuda zbudował porządną drużynę dopiero w trzecim sezonie pracy w Poznaniu, nikt nie nakładał na niego presji. Ivan Djurdjević też składa ją od początku, a czasu nie ma wcale.