Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ktoś nas nabiera

włącz .

Kilka dni temu, oglądając w akcji naszych byłych przeciwników, wróciliśmy do pięknych wspomnień. Trudno uwierzyć, że Lech miał na rozkładzie Dnipro Dniepropietrowsk, Juventus, Red Bull Salzburg, Manchester City. Wydawało się, że Kolejorz skazany jest na sukcesy, na stały postęp. Ostatnie wydarzenia pokazały gdzie jest dziś, a gdzie jego byli rywale. O Manchesterze nie ma co wspominać, bo to inna dyscyplina sportu. Natomiast Dnipro, drużyna z tej samej półki, co dawny Lech, pokonało w Lidze Europy Tottenham. Juventus niepodzielnie rządzi w silnej lidze włoskiej. Red Bull na wyjeździe zdemolował Ajax Amsterdam. A Lech? Lech dał się zdemolować Pogoni Szczecin.

"Rzut okiem" - na „aferę jarocińską"

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Na temat zdarzenia z obozu treningowego w Jarocinie napisano dość dużo i… jednocześnie niewiele. Dużo – bo temat „newsowy”. Mało – bo tak naprawdę niewiele wiadomo, co się wydarzyło. Zainteresowane strony milczą lub mówią półsłówkami, a dziennikarzom pozostają tylko domysły i tworzenie mniej lub bardziej ciekawych teorii. Niektóre z nich ocierają się nawet o kategorię spiskowych. Spróbuję to jakoś uporządkować po swojemu.

"Rzut okiem" - na PŚ w Jakuszycach.

włącz .

rzut_okiem02.jpg

306 km to najmniejsza odległość dzieląca Poznań od miejsca rozgrywania Pucharu Świata w biegach narciarskich. Tyle właśnie wynosi odległość ze stolicy Wielkopolski do Polany Jakuszyckiej. Kilka godzin jazdy nie było przeszkodą dla wielkopolskich kibiców, którzy wzięli udział w krajowym święcie biegania na nartach. Można było spotkać samochody z rejestracją zaczynającą się na literę „P” a na flagach znaleźć swojskie nazwy Wolsztyna, Grodziska Wlkp., Piły, Czarnkowa, Gniezna i jeszcze kilku miast naszego regionu.

Tak trudno się dogadać?!

włącz .

Bez dwóch dobrych zawodników pojechała na hiszpańskie zgrupowanie ekipa Lecha Poznań. Takich, których trudno będzie zastąpić, choć nie widać, by ktokolwiek usiłował się tym problemem zamartwiać. Nic nie jest przesądzone, powrót Bartka Ślusarskiego i Rafała Murawskiego do pierwszej drużyny ciągle jest możliwy, do rozpoczęcia rozgrywek pozostało sporo czasu. Czyżby jednak w grę wchodziły teraz inne działania – takie, jak próba rozwiązania z piłkarzami kontraktów?

Monokultura

włącz .

Z rozrzewnieniem wspominamy dawne czasy, gdy chodziło się do Areny (wcześniej na „Chwiałkę”) emocjonować się występami koszykarzy Lecha, na walczących w najwyższej klasie rozgrywkowej szczypiornistów Grunwaldu i Posnanii, gdy odbywały się piłkarskie derby miasta w ekstraklasie. Dziś został nam tylko Lech, więc na nim ogniskuje się zainteresowanie sportowego Poznania. Byłoby to o wiele łatwiejsze do zniesienia, gdyby piłkarze święcili triumfy, na jakie są – wydawałoby się – skazani.