Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

"Rzut okiem" - na „aferę jarocińską"

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Na temat zdarzenia z obozu treningowego w Jarocinie napisano dość dużo i… jednocześnie niewiele. Dużo – bo temat „newsowy”. Mało – bo tak naprawdę niewiele wiadomo, co się wydarzyło. Zainteresowane strony milczą lub mówią półsłówkami, a dziennikarzom pozostają tylko domysły i tworzenie mniej lub bardziej ciekawych teorii. Niektóre z nich ocierają się nawet o kategorię spiskowych. Spróbuję to jakoś uporządkować po swojemu.

Tak trudno się dogadać?!

włącz .

Bez dwóch dobrych zawodników pojechała na hiszpańskie zgrupowanie ekipa Lecha Poznań. Takich, których trudno będzie zastąpić, choć nie widać, by ktokolwiek usiłował się tym problemem zamartwiać. Nic nie jest przesądzone, powrót Bartka Ślusarskiego i Rafała Murawskiego do pierwszej drużyny ciągle jest możliwy, do rozpoczęcia rozgrywek pozostało sporo czasu. Czyżby jednak w grę wchodziły teraz inne działania – takie, jak próba rozwiązania z piłkarzami kontraktów?

Monokultura

włącz .

Z rozrzewnieniem wspominamy dawne czasy, gdy chodziło się do Areny (wcześniej na „Chwiałkę”) emocjonować się występami koszykarzy Lecha, na walczących w najwyższej klasie rozgrywkowej szczypiornistów Grunwaldu i Posnanii, gdy odbywały się piłkarskie derby miasta w ekstraklasie. Dziś został nam tylko Lech, więc na nim ogniskuje się zainteresowanie sportowego Poznania. Byłoby to o wiele łatwiejsze do zniesienia, gdyby piłkarze święcili triumfy, na jakie są – wydawałoby się – skazani.

"Rzut okiem" - na PŚ w Jakuszycach.

włącz .

rzut_okiem02.jpg

306 km to najmniejsza odległość dzieląca Poznań od miejsca rozgrywania Pucharu Świata w biegach narciarskich. Tyle właśnie wynosi odległość ze stolicy Wielkopolski do Polany Jakuszyckiej. Kilka godzin jazdy nie było przeszkodą dla wielkopolskich kibiców, którzy wzięli udział w krajowym święcie biegania na nartach. Można było spotkać samochody z rejestracją zaczynającą się na literę „P” a na flagach znaleźć swojskie nazwy Wolsztyna, Grodziska Wlkp., Piły, Czarnkowa, Gniezna i jeszcze kilku miast naszego regionu.

Lewandowski. Były napastnik Lecha Poznań

włącz .

Namnożyło nam się ostatnio speców o piłkarskiego rynku transferowego, oceniających przejście Roberta Lewandowskiego do Bayernu. Ludzie lubią komentować ważne wydarzenia, przewidywać, spekulować. To ich prawo, nikt im tego nie zabroni. Zęby jednak bolą od słuchania specjalistów zasiadających w studiu stacji telewizyjnej związanej z jednym z warszawskich klubów sportowych. Kreują się na wszystkowiedzących, a nie pamiętają, który klub nie tak dawno temu ocenił „Lewego” jako piłkarza bez przyszłości, nie zasługującego na większe zainteresowanie. Ten klub wyrządził przysługę Lechowi, w którym transferami zajmowali się wtedy ludzie z wiedzą i wyobraźnią.