Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nie jest źle, ale musi być lepiej. Dużo lepiej

włącz .

Siedem rozegranych meczów, czyli niemal połowa rundy jesiennej to dobry czas na podsumowanie postawy Lecha. Wynik dużo lepszy niż gra – tak można pomyśleć, gdy patrzy się na tabelę ekstraklasy. Kolejorz plasuje się na pierwszym miejscu, mimo iż mankamentów w jego grze nie brakuje. To napawa optymizmem, bo gdy nastąpi zdecydowana poprawa, rywale będą ustępować zdecydowanie. Jeżeli jednak jej nie będzie, sytuacja zrobi się nieciekawa, wszak konkurenci, z Legią na czele, nie mogą grać jeszcze gorzej niż ostatnio.

Rumak miał rację. Niewiele potrzeba, by wygrać polską ligę

włącz .

Lech słabo rozpoczął ligowy sezon. Grał gorzej niż można się było tego spodziewać. Kilka spotkań w jego wykonaniu było wręcz fatalnych. Po siedmiu kolejkach, mimo straty aż siedmiu punktów znalazł się jednak na czele tabeli, co dowodzi, jak słaba jest polska liga, jak niewiele potrzeba, by ją wygrać. Po prostu inni grali jeszcze słabiej i punktowali jeszcze rzadziej niż Lech. Mistrzostwo Polski jest w zasięgu Kolejorza, ale przy obecnej formie raczej się to nie uda.

Rzut okiem na... koniec pucharowej przygody.

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Chciałoby się powiedzieć po rewanżu z Utrechtem: siła złego na Lecha biednego, ale za tym powiedzonkiem jest drugie dno. Nie było tak, że wszystkie złe moce sprzysięgły się na Bogu ducha winnego Lecha. Nie. Lech też sobie zapracował na odpadnięcie z pucharów.

Rzut okiem... na kolejną klęskę.

włącz .

rzut_okiem02.jpg

To już nie porażka. To klęska. Połowa sierpnia a nam została tylko liga. Lech przegrał wszystko, co miał do przegrania w tym roku. Przegrał walkę o tytuł, przegrał finał Pucharu Polski, przegrał eliminacje do Ligi Europy a teraz przegrał w pierwszej rundzie Puchar Polski. Została liga. I tylko liga. Raz na tydzień jeden mecz, spokojnie, bez napinki, jest czas na odpoczynek, na rehabilitację. Komu to odpowiada? Komu jest to na rękę? Na pewno nie kibicom oszukanym kolejny raz z rzędu. Przez kogo? Przez Zarząd, przez trenera, przez piłkarzy. Oszukani przez Lecha. Dlaczego?

Kredytu zaufania nie przyznają dożywotnio

włącz .

Pozycja Nenada Bjelica ciągle jest mocna. Nie ocenia się go negatywnie, mimo iż niczego wartościowego jeszcze nie osiągnął, przegrał wszystkie – wszystkie! – spotkania o wysoką stawkę. Kiedy podczas pomeczowej konferencji prasowej usłyszał pytanie, czy nie boi się, że kiedyś to zaufanie straci, obraził się, wdał się w polemikę. Działo się to po meczu, w którym Lech podjął wprawdzie walkę, ale który wykazał, jak wiele mu brakuje do pokonania europejskiego średniaka.